Opinie i komentarze25. rocznica Odzyskania Niepodległości Litwy jest dobrą okazją do snucia refleksji i próby podsumowania tego historycznego etapu. Jak celebrować to święto, czy rzeczywiście przesłanie, które niesie data 11.03.1990, pozwala nam cieszyć się wolnością pełną piersią? ...to i Putin zmięknie! Chyba zrozumiałam, co tak pcha naszą prezydent Dalię Grybauskaitė do wojaczki z Rosją i do wbijania w zgnuśniałe łby obywateli, że trzeba „szybko zwiększyć liczebność naszej armii", bo „jesteśmy na linii frontu". Wybory samorządowe 2015 zakończone. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie potwierdziła swoją bezkonkurencyjną pozycję na Wileńszczyźnie i uzyskała kolejne rekordowe poparcie w skali kraju i co ważne, również w stolicy Wilnie. Aby zobaczyć pełny obraz rosnącej siły Akcji, warto porównać wyniki tych wyborów z tymi sprzed czterech lat. Na 25. rocznicę odzyskania niepodległości Česlovas Stankevičius napisał, że osiągnęliśmy przed ćwierćwieczem coś, czego nikt wówczas nie spodziewał się. Czy to efekt niedotlenienia w wyniku przyduszenia muszką, czy też nasz minister ochrony kraju Juozas Olekas mówi o tej poborowej loterii będąc przy zdrowych zmysłach? Konserwatyści są na ręcznym hamulcu, zauważają politolodzy komentując wyniki ostatnich wyborów samorządowych. Klęski jeszcze nie było, ale i zwycięstwa też. Liberałowie (niby sojusznicy, ale tak naprawdę konkurenci) „oddychają im w plecy" albo depczą po piętach, jak kto woli, mimo że do niedawna jeszcze byli uważani przez partię Kubiliusa tylko za przystawkę potrzebną im do rządzenia. Nie ma mowy o możliwym konflikcie militarnym na obszarze państw członkowskich NATO i UE. Głównym obszarem, który jest realnie zagrożony rozprzestrzenianiem się konfliktu militarnego na nowe prowincje kraju, jest Ukraina oraz Naddniestrze. Po części może to dotyczyć także Bośni i Hercegowiny. Ukraina jest czynnikiem dezintegrującym Europę. ...to się nie dziwmy, że nas ośmieszono. I że minister ochrony kraju Juozas Olekas gubi się w zeznaniach: czy występowaliśmy do niemieckiego rządu o zakup transporterów opancerzonych Boxer, czy też Niemcy rzecz całą wymyślili, by Litwę dlaczegoś upokorzyć? Przez wiele długich miesięcy nie cichła na Litwie burza po tym, gdy Renata Cytacka napisała, że prezydent Grybauskaite kłamie twierdząc, iż nie ma żadnych międzynarodowych dokumentów zarzucających naszemu krajowi nieprzestrzeganie praw mniejszości narodowych. Polacy na Litwie, na początku niepodległości państwa, dokonali wyboru, którego konsekwentnie trzymają się do dzisiaj. Życie społeczne i kulturalne związali ze Związkiem Polaków na Litwie, a sprawy polityczne powierzyli Akcji Wyborczej Polaków. Jak pokazuje czas, był to dobry wybór. Bo nikt lepiej niż te organizacje nie reprezentuje Wileńszczyzny i nikt lepiej od nich nie broni praw jej mieszkańców do zachowania mowy, kultury i tradycji swoich przodków. ZPL i AWPL budują swoją tożsamość opartą na wspólnocie wartości. To dlatego w każdych wyborach polska partia otrzymuje tu zdecydowane poparcie, a osiągane sukcesy budzą podziw poza granicami kraju. Dobrze ilustruje to wypowiedź byłego ministra spraw zagranicznych, obecnego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego, który powiedział, że „Polacy i Polonia rozproszona po całym świecie powinny brać przykład z doskonałej samoorganizacji i determinacji w dochodzeniu swych praw przez polską społeczność na Litwie." I to właśnie jest solą w oku wszystkich tych, którzy źle życzą Polakom na Litwie oraz tych, którzy z polskością Wileńszczyzny walczą. Dotyczy to zwłaszcza litewskich nacjonalistów zasiadających prawie we wszystkich partiach, a także mieniącej się Polakami garstki, ale jakże wpływowej, ich popleczników i pomocników w tym haniebnym dziele. Wśród pierwszych prym wiedzie Vytautas Landsbergis, wśród drugich Czesław Okińczyc. O nich będzie tu mowa, niech więc fakty przemówią za siebie. |
EWANGELIA NA CO DZIEŃ
|
|
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2025 Všį „L24plius“. |
|