Opinie i komentarze

Opinie i komentarze

W grudniu ub. roku w Sejmie RL odbyła się konferencja na temat „Zapewnienie praw mniejszości narodowych na Litwie w kontekście umów dwustronnych i prawa międzynarodowego: problemy, wyzwania i rozwiązania” zorganizowana przez posłów na Sejm RL z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Ritę Tamašunienė i Czesława Olszewskiego oraz europosła, prezesa Związku Polaków na Litwie Waldemara Tomaszewskiego. Jej współorganizatorem był też Związek Polaków na Litwie w ramach projektu „Analiza kwestii mniejszości narodowych na Litwie w kontekście umów bilateralnych i prawa międzynarodowego. Monitoring roku 2023”.

Przez całe dekady mieliśmy taką oto sytuację na Litwie, że gdy jakiś temat ważny dla Polaków na Wileńszczyźnie wypływał na agendę litewskiej polityki, to część klasy politycznej odfajkowywała go prostym rutynowym niemalże stwiedzeniem: my byśmy chcieli to załatwić, ale na to nie pozwala nasza Konstytucja.

Dziś wypada 85 rocznica śmierci Romana Dmowskiego. Nie jest to rocznica okrągła, ale przecież to tylko pretekst, aby napisać o polityku, który wywarł olbrzymi wpływ na „Politykę polską i odbudowanie państwa”, by użyć tytułu jednej z jego książek.

Gdzieś w dalekiej krainie, co to nad zimnym północnym morzem  się znajduje, zebrała się w skromnym miejscu jakaś czereda szkaradnych postaci – ni to zwierzy, ni to ptaków, ni to płazów, które jednak – gdy się bliżej przyjrzeć - przypominają nam jakieś znane postacie. Ale o tym może na koniec bajki każdy Czytelnik sam się przekona.

W Unii Europejskiej, za sprawą nie do końca przemyślanych propozycji kolejnych już zmian traktatów, rozgorzała dyskusja nad przegłosowanym na ostatniej sesji Europarlamentu sprawozdaniem zachęcającym do traktatowych zmian. Nasuwa się jednak pytanie czy są one w ogóle potrzebne, uważam, że nie. Bo gdyby przyjęto w przyszłości zawarte w sprawozdaniu zmiany w traktatach unijnych, to straciłyby na tym prawie wszystkie państwa członkowskie z wyjątkiem tych największych, zwłaszcza Niemiec, a środek ciężkości podejmowanych decyzji w kluczowych dla funkcjonowania państw i ich obywateli sprawach przesunąłby się do Brukseli. A nie o to przecież chodziło na początku powstania Wspólnoty Europejskiej, która miała być organizacją współpracujących ze sobą suwerennych narodów.

Szklankę zimnej wody proponuje wypić szefowi dyplomacji Gabrielusowi Landsbergisowi prezydent Gitanas Nausėda, gdy ten uderzył w histeryczne tony, strasząc Litwinów nieuniknioną inwazją ze Wschodu.

Nawet partie lewicowe z innych krajów diagnozują, że cała ta procedura jest niekorzystna dla ich ojczyzn, w związku z tym buntują się i widać to po ostatnich wyborach w Holandii, gdzie partia eurosceptyczna uzyskała znaczącą większość. Z jednej strony mamy do czynienia z parciem eurokratów do budowy superpaństwa, a z drugiej strony pojawia się coraz mocniejszy opór w poszczególnych krajach. Jest to sygnał dla Berlina, Paryża, Brukseli, że chyba nie da się przeprowadzić zmian tak nachalnie, jednoznacznie, przy milczącej zgodzie wszystkich – oznajmił prof. Mieczysław Ryba, politolog, wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” emitowanym w Radiu Maryja i TV Trwam.

Konserwatysta Audronius Ažubalis, wnikliwy czytelnik portalu L24 (jak się okazuje), wpadł w szał po przeczytaniu na nim historycznego artykułu o wyzwoleniu Wilna przez wojska generała Żeligowskiego 8 października 1920 roku. Artykuł pod tytułem „Przed 103 laty Wileńszczyzna została wyzwolona przez swoich żołnierzy” poseł uznał za „prowokację” oraz „szowinistyczną dezinformację” i z taką adnotacją skierował go na ręce Gražiny Ramanauskaitė, inspektorki Komisji Etyki Dziennikarskiej.

Rozmowa z Andrzejem Maciejewskim, politologiem.

Rezolucja w Parlamencie Europejskim została przyjęta przewagą zaledwie 17 głosów. Platforma zachowała się taktycznie, jak mówi prezes Jarosław Kaczyński, ale dziewięciu europosłów z Polski i tak ją wyręczyło i zagłosowało za dalszymi pracami nad zmianą unijnych traktatów…

Ostatnio coraz częściej się zastanawiam, dlaczego w Europie jest coraz gorzej, choć ponoć mamy najlepszy, jaki kiedykolwiek wynalazła ludzkość, ustrój – czyli liberalną demokrację. Musiałoby więc być wspaniale, demokratycznie, różnorodnie, a jest coraz niebezpieczniej, coraz mniej wolności, coraz mniej zasobnie, coraz mniej ludnie (jeżeli chodzi o tubylców). Gdyby nie masowy dopływ migrantów z innych kontynentów, Europa – ten nowy wspaniały świat – po prostu wymarłaby. Pytanie jest więc proste: dlaczego jest wszystko tak źle, skoro ma być tak dobrze, jak nam wmawiają rządzący Unią Europejską od dekad politycy lewicowo-liberalnej opcji.

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24