Globalizmem w Schumana

2025-05-17, 11:51
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Tadeusz Andrzejewski Tadeusz Andrzejewski

9 maja dość niepostrzeżenie minęła 75. rocznica podpisania Deklaracji Schumana, która legła u podwalin tworzenia zjednoczonej Europy. Najpierw Wspólnoty Węgla i Stali, później Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) i wreszcie na końcu Unii Europejskiej.

Schumana uznaje się za jednego z ojców założycieli Unii Europejskiej. 9 maja francuski minister spraw zagranicznych Robert Schuman przedstawił plan budowania wspólnoty państw Europy Zachodniej. Idea miała na celu zjednoczenie Europy w taki sposób, by w przyszłości zapobiec krwawym wojnom pustoszącym kontynent, zagwarantować na nim pokój oraz rozwój gospodarczy. Chodziło przede wszystkim o spacyfikowanie Niemiec, aby więcej nie dominowały już w Europie i nie wszczynały na jej arenie barbarzyńskich kataklizmów.

75 lat po europejski mainstream owszem świętował rocznicę ogłoszenia Deklaracji Schumana, tyle że był to jedynie spektakl, obłudna maskarada. Współczesna Europa od dekad rządzona przez lewicowo-liberalne elity wypłukała do ostatniej kropli Unię Europejską z pomysłów wielkiego polityka, który chciał Europy demokratycznej, chrześcijańskiej, gospodarczo rozwiniętej, wolnej od klęsk wojennych. Ze wzniosłych idei francuskiego ministra spraw zagranicznych w dzisiejszej Brukseli zostało – nic. Same puste slogany, które mają przykryć tworzenie zupełnie innego tworu politycznego, niż zakładał Sługa Boży Schuman. Tworzenie globalnego superpaństwa pod dominacją Berlina, przed czym właśnie bardzo przestrzegał Francuz. Jak trafnie zauważa ekspertka tematu z Polski Anna Wiejak, Schuman wręcz przestrzegał przed tworzeniem europejskiego superpaństwa. Jego ideą było stworzenie takiego bytu w Europie, w którym prawa wszystkich państw byłyby równe, a wartości oparte na chrześcijaństwie, bo tylko chrześcijaństwo gwarantuje poprawne funkcjonowanie demokracji. „Nie chodzi o to, aby łączyć kraje w celu stworzenia superpaństwa. Nasze europejskie państwa stanowią historyczną rzeczywistość. Z psychologicznego punktu widzenia pozbycie się ich byłoby niemożliwe. Różnorodność jest dobrą rzeczą i nie zamierzamy obniżać jej poziomu czy jej zrównywać”, pisał Schuman w swe książce „Dla Europy”, która stała się jego politycznym testamentem.

Co na to współczesna Europa? Unia Europejska, w której Niemcy poczuli się gotowi, by „wziąć większą odpowiedzialność za Europę”, zamierza zrobić dokładnie na odwrót, co planował Schuman. Zamierza budować superpaństwo pod egidą Niemiec, czyli coś w rodzaju IV już z kolei Rzeszy. Niemcy co prawda popełniły wszystkie możliwe błędy w polityce zagranicznej, determinujące obecny stan Europy, pomylili się we wszystkich prognozach, gdy chodzi o plany rozwoju Unii Europejskiej, dopuścili się wszelkiej możliwej relatywizacji, jeżeli chodzi o pamięć historyczną i odpowiedzialność narodów Starego Kontynentu za wybuch i barbarzyństwa ostatnich wojen światowych. Świadomi tego i tak ze swoistą dla tego narodu butą poczuli się dość dojrzali, by przejąć odpowiedzialność jako nacja za losy Unii i szerzej całego kontynentu.

Przypomnijmy raz kolejny zatem, że to Niemcy na czele ze swoją kanclerz Angelą Merkel arbitralnie ściągnęli na Europę nieszczęście w postaci niekontrolowanej nielegalnej migracji, która burzy Starą Dobrą Europę, niszczy naszą łacińską cywilizację, najdosłowniej podpala kraje europejskie radykalnie obniżając w nich poziom bezpieczeństwa. To Berlin kolanem przepycha przez Brukselę utopijną ideologię klimatyzmu, która geometrycznie obniża konkurencyjność europejskiej gospodarki, doprowadza do zubożenia mieszkańców Starego Kontynentu. To wreszcie Niemcy tak napalili się na deal naftowo-gazowy z Kremlem, że wbrew wszelkim protestom i przestrogom wybudowali po dnie Bałtyku rurociągi, poprzez które mieli wspólnie z Moskwą trzymać za twarz kraje europejskie, dyktując im warunki dostaw i cen gazu. Po tym wszystkim Niemcy dostali takiego moresu, że uznali się za godnych na nowo rządzić Europą. Tym razem już nie przy pomocy czołgów i rakiet, tylko mechanizmów rynkowych i przewagi gospodarczej.

Do tego dodajmy jeszcze masowy ateizm, neomarksistowskie ideologie, które trują umysły wielu na Zachodzie (zwłaszcza młodzieży) i będziemy mieli całość obrazu, nowe wartości współczesnej Europy, od których Schuman, gdyby żył, wpadłby w osłupienie. Pewnie poczułby się trochę jak w domu wariatów, gdyby posłuchał mowy dzisiejszych wielu komisarzy unijnych na temat „wartości” i „praw człowieka”, a wielu europosłów, mówiących o różnorodności np. w kontekście mnogości płci ludzkich sięgających grubo ponad 80, uznałby za przybyszów z innych galaktyk, gdzie życie pozaustrojowe przebiega własnym nieziemskim trybem. Praworządność w Unii Europejskiej – jak zauważa Wiejak – jest rozumiana nie jako sprawowanie rządów prawa, tylko trzymanie się ideologicznego klucza, a demokracja – jako dyktatura europejskich oligarchów, którym jedynie należy się władza. Schuman zaś uważał, że „demokracja zawdzięcza swoje istnienie chrześcijaństwu. Narodziła się w dniu, kiedy człowiek został powołany do wypełnienia w czasie swojego życia na ziemi ludzkiej godności, indywidualnej wolności w poszanowaniu praw każdego oraz praktykowania wobec wszystkich braterskiej miłości. Przed Chrystusem tego typu idea nigdy nie została sformułowana. Demokracja jest zatem chronologicznie i doktrynalnie powiązana z chrześcijaństwem”. A ateiści czy wyznawcy innych religii nie są w stanie przestrzegać reguł demokracji w pełni, bo nie została ona im wszczepiona w sposób naturalny i zgodny z ich światopoglądem.

Mając powyższe na uwadze zachowajmy świadomość, że świętowanie 75. rocznicy Deklaracji Schumana ma jakieś głębsze praktyczne znaczenie. Współczesna Europa, jak mówi ekspertka z Polski, odarła się z wartości Schumana wchodząc na grunt antycywilizacji z chwilą, kiedy zdecydowała się podążać drogą wyznaczoną przez włoskiego komunistę Altiero Spinellego. UE dziś jest zatem ani wspólnotą, ani demokracją. Nazywa siebie liberalną demokracją i jak kiedyś sowieccy komuniści z determinacją wdraża slogan mówiący, że raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy. Eliminuje zatem polityczną konkurencję pod pretekstem wyimaginowanego ekstremizmu, faszyzmu czy tylko populizmu. Walczy z wolnością słowa, wprowadza cenzurę prewencyjną jako zasłonę dymną, używając pojęć o „mowie nienawiści” pojemnych jak gumno i definiowalnych jak tylko nowoczesny autor definicji sobie tego ubzdura. We Francji o tym przekonała się największa tamtejsza partia Zjednoczenie Narodowe i jej liderka Marine Le Pen, którą system pod byle pretekstem usunął z polityki w obawie, że zostanie prezydentem Republiki. W Niemczech Alternatywa dla Niemiec, gdy za bardzo urosła w sondażach (jest już na czele stawki), została uznana przez służby za partię ekstremistyczną, a więc do potencjalnej delegalizacji i eliminacji z życia politycznego. W Rumunii w ogóle system oligarchiczny Unii uznał, że może w tej części Europy anulować demokratyczne wybory, gdy wynik ich nie odzwierciedla interesów oligarchii. Calin Georgescu nie należał do oligarchii, więc jego niespodziewana wygrana w pierwszej turze wyborów prezydenckich została anulowana. Kandydat został skutecznie sprawdzony przez służby i ponownie nie dopuszczony do wyborów, bo źle wypełnił deklaracje podatkowe czy coś tam. Taka jest dziś demokracja w Unii, bo przytoczone praktyki są stosowane powszechnie, praktycznie w każdym kraju członkowskim przy okazji odbywających się tam wyborów. Austria, Holandia, Szwecja, Finlandia – jest to długa lista krajów, gdzie po wyborach ich zwycięzcy nie mogli rządzić, bo brukselska oligarchia im na to nie zezwoliła.

W międzyczasie liberalna demokracja miejscami już się przepoczwarza w demokrację walczącą tak, aby wizja Schumana Europy Ojczyzn nigdy się nie ziściła...

Tadeusz Andrzejewski,
radny rejonu wileńskiego

Komentarze   

 
#13 Alek 2025-05-28 12:49
Tworzenie globalnego superpaństwa pod dominacją Berlina, jest tym przed czym właśnie bardzo przestrzegał Schuman.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 ojciec założyciel zjednoczonej Europy 2025-05-27 15:12
Schuman był francuskim katolikiem zaangażowanym w politykę rozumianą jako misja i służba, akt posłuszeństwa woli Bożej, przeżywany na modlitwie i karmiony codzienną Eucharystią.
W czasie wojny był więźniem Gestapo. Po wojnie chciał zostać księdzem, jednak przyjaciele odradzali mu to, twierdząc, że „święci XX wieku noszą świeckie ubrania i dlatego świat potrzebuje zaangażowanych świeckich”. Był ministrem finansów, premierem, ministrem spraw zagranicznych i przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.
Wraz z Konradem Adenauerem i Alcide De Gasperim uważany jest za ojca założyciela zjednoczonej Europy.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 heroiczność cnót Schumana 2025-05-27 15:10
Papież Franciszek w 2021 roku uznał dekret o heroiczności cnót Roberta Schumana. Tym samym przybliża się beatyfikacja tego jednego z ojców jedności europejskiej. Jak podkreśla „Vatican News”, dokonania Schumana inspirowane były m.in. katolicyzmem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 PL 2025-05-24 12:39
Dla nas Polaków jest oczywiste, że „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem” (Karol Baliński, 1856)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 flaga Wspólnoty Europejskiej 2025-05-24 12:38
Arsene Heitz, który zaprojektował flagę Wspólnoty Europejskiej, wzorował się na dwunastu gwiazdach z Cudownego Medalika, znanego z objawień Matki Bożej św. Katarzynie Labouré. Gdy fakt ten oficjalnie próbowano zatuszować głos zabrał sam autor, przed śmiercią wyznał, że inspiracją dla niego był wizerunek Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej, która jest właśnie przedstawiona na lazurowym tle, a jej głowę okala 12 gwiazd. Wygląd flagi europejskiej ustalano w latach 1950-55 podczas długich sporów, rozpatrywano 101 projektów przedstawionych przez artystów i heraldyków. W 1953 r. Rada Europy, pierwsza powojenna organizacja integracji europejskiej, zdecydowała się na krąg gwiazd. Autorem projektu przyjętego przez Radę Europy był Arsene Heitz z Alzacji. Europejska flaga jest więc w zamyśle jej twórcy sztandarem Maryi, do której Kościół odnosi słowa biblijnej Księgi Apokalipsy św. Jana: „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12, 1). W dodatku jednogłośne zatwierdzenie flagi przez Komitet Ministrów Rady Europy dokonało się w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, 8 grudnia 1955 r. Przed głosowaniem w Komitecie Ministrów Robert Schuman i Konrad Adenauer modlili się razem w katedrze w Strasburgu przed znajdującą się tam figurą Niepokalanej w koronie złożonej z dwunastu gwiazd. Gdy 21 października 1956 r. po raz pierwszy na gmachu publicznym zawisła flaga europejska, budynkiem tym była właśnie strasburska katedra. Tak wyglądały początki Wspólnoty Europejskiej.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Anna 2025-05-21 20:11
Na Wileńszczyźnie ludzie budują swoją codzienność na fundamencie wartości, na uniwersalnym Dekalogu. Tak również pozycjonuje się AWPL-ZCHR, nie be powodu mająca w nazwie cząstkę "chrześcijańska".
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Artem 2025-05-19 18:57
Obecnym eurokratom przeszkadza fakt, iż Schuman czy De Gasperi byli żarliwymi katolikami i nie ukrywali się ze swoją wiarą. A przecież to właśnie na wartościach chrześcijańskich "ojcowie założyciele" budowali europejską wspólnotę.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Wachter 2025-05-19 18:57
Ojcowie-założyciele Wspólnoty Europejskiej, która przekształciła się w Unię Europejską, to: Robert Schuman, Konrad Adenauer i Alcide De Gasperi. Byli oni bardzo wierzącymi katolikami. Trwają procesy beatyfikacyjne dwóch z nich. Byli na tyle zdeterminowani, aby budować Europę w oparciu o wartości chrześcijańskie, zmierzając do pokoju ogólnoeuropejskiego, że Robert Schuman powiedział, iż demokracja europejska albo będzie chrześcijańska, albo nie będzie jej wcale. Natomiast dzisiaj zniewala się narody europejskie, zniewala się Europejczyków ideologią, która wymierzona jest w nasz tradycyjny świat wartości. To są metody niemal bolszewickie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 E.A. 2025-05-19 18:56
W odniesieniu do obecnej Unii Europejskiej, o demokracji w niej w ogóle nie da się mówić. Jest to dyktatura urzędników, rozmaitych lobby (głownie homo-tęczowych oraz pseudo-ekologicznych) oraz kilku najsilniejszych państw pod niemieckim nadzorem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 Jerzy 2025-05-17 19:59
Socjalistyczne i liberalne elity Europy, zaprzeczając chrześcijańskiemu fundamentowi kontynentu, wyrządziły straszliwą krzywdę nam wszystkim. Europa stała się słaba, a na zlaicyzowanym Zachodzie została wręcz już podbita przez fundamentalny, agresywny islam. Czas się obudzić i wrócić do chrześcijańskich korzeni, z których wyrósł nasz kontynent...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24