Tajne-nietajne - niech lokaj rozsądzi

2016-04-16, 12:23
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Aż 75 posłów z różnych frakcji podpisało się pod wnioskiem o powołanie sejmowej komisji śledczej, która miałaby zbadać przypadki ujawniania tajnych dokumentów, jakie non stop, można by rzec, mają miejsce w naszym państwie.

Sama nazwa przyszłej komisji „Tymczasowa komisja ds. badań możliwych manipulacji w przestrzeni publicznej danymi wywiadu i wywiadu kryminalnego oraz materiałami postępowania śledczego tudzież możliwego nieprawnego wpływu na organa praworządności w celu wciągnięcia je do walki politycznej”, choć długa jak ogon dorodnego pytona, to mówi wyraźnie, że parlamentarzyści mają dość gierek (wiadomo kogo) z wykorzystywaniem służb.

Pod wnioskiem zgodnie podpisali się przedstawiciele wszystkich frakcji sejmowych - Prawa i Praworządności, AWPL, Partii Pracy, socjaldemokratów, wyłączając jedynie zauszników gospodyni pałacu prezydenckiego -konserwatystów i liberałów, którzy w klienckiej uległości za wszelką ceną chcą chronić swego pana. Jeden z głównych inicjatorów powołania komisji poseł Povilas Gylys zadania dla niej widzi dwa. Po pierwsze, ma ona wyjaśnić, czy organa praworządności w naszym państwie są wykorzystywane do celów politycznych. Po drugie, zbadać, czy „Sauguma” w rzeczywistości zajmuje się tym, czym powinna, czyli wykrywaniem potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego naszego państwa, czy – być może – wyszukuje jedynie krytyków władzy (prezydenckiej w domyśle).

Pytania są uzasadnione zważywszy głośne skandale z udziałem służb z ostatnich lat. Weźmy chociażby ostatni raport VSD na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego, do którego tajne służby wpisali nazwiska litewskich polityków i Sygnatariuszy (którzy dziwnym trafem wszyscy należą do obozu krytyków Grybauskaitė) tylko dlatego, że ich krytyczne wypowiedzi były cytowane przez rosyjskie media. Gdyby coś takiego „wykręciły” służby specjalne jednego z krajów demokracji zachodniej, to głowy szefów tych służb posypałyby się jak rażeni cięciem miecza samurajskiego, skomentował bulwersujący raport jeden z obserwatorów „Lietuvos rytas”. U nas skończyło się wszystko na nieśmiałej krytyce poczynań kontrolowanych przez prezydenturę służb przez niektórych odważniejszych polityków i bezsilnej publicznej szarpaninie oskarżonych próbujących udowodnić, że nie są kupranugariai.

Jeżeli zaś chodzi o wycieki różnych tajnych dokumentów do mediów, to ostatnimi czasy mieliśmy z tym do czynienia przy każdym niemal większym politycznym spięciu na linii rząd – prezydentura, ewentualnie Sejm – prezydentura. Przykładów można cytować nie jeden i nie dziesięć. Z tych bardziej głośnych warto przypomnieć chociażby sprawę doradczyni prezydent Daivy Ulbinaitė, której postawiono zarzut ujawnienia dokumentu będącego tajemnicą państwową. Kilka dobrych lat prokuratura badała sprawę, by w końcu stwierdzić, że do przestępstwa nie doszło, bo tajny dokument w rzeczywistości to wcale nie był tajny, więc, co logiczne, i tajemnica państwowa zdradzona być nie mogła (tak finalnie zagłosowało 4 sędziów przy 3 głosach przeciwnych). Cóż, kuriozum na miarę fałszerzy antyków, którzy podróbkę podszywają pod oryginał. Tutaj też dokument z gryfem ściśle tajne okazał się być fałszywką. Przynajmniej tak wybadała „bezstronna” prokuratura.

Potem był jeszcze nie mniej głośny skandalik z tajną listą dziewięciu. Prezydent mianowicie ogłosiła po swej reelekcji, że jest w posiadaniu tajnych notek służb, które dowodzą, że 9 wiceministrów mają problem z prawem (jak te służby po kilku latach przejrzały na oczy), dlatego nie widzi możliwości ich ponownej nominacji do rządu. Gdy trwały przepychanki polityczne w tej sprawie, nagle nazwiska z tajnych notek przeciekły do mediów. Wszystkich wiceministrów odsiano w atmosferze skandalu, choć zarzuty wobec niektórych okazały się wielce naciągane.

I tak od skandaliku do skandaliku, by wyliczankę zakończyć publicznym wymachiwaniem przez prezydent Grybauskaitė tajemniczymi tajnymi notkami służb (najprawdopodobniej spreparowanymi) pod nosem parlamentu, gdy ten nie chciał się zgodzić na kieszonkowego prokuratora generalnego przepychanego właśnie przez głowę państwa. Teraz Sejm wreszcie mówi: basta. Koniec gry tajnymi teczkami i domaga się śledztwa. Nawet nie wątpię, że prezydent et consortes na sprawę zareaguje szybko. I, w co też nie wątpię, reakcja będzie histeryczna. Szefowa państwa jest bowiem bardzo przewidywalna w takich przypadkach. W sytuacji zagrożenia zamiast głowy aktywizuje nogę. Ucieka od odpowiedzialności, wszystkiego wypiera się, wszystko bagatelizuje.

Mleko się jednak już rozlało. Wojna na froncie wkurzony Sejm – rozdrgana prezydentura wydaje się nieunikniona. Będzie wpisana w kampanię wyborczą. To też fakt. Prezydent jednak, traktując służby jak własnych lokai, ciężko na to zapracowała.

Tadeusz Andrzejewski

Komentarze   

 
#30 08/15 2016-06-07 17:09
Cytuję Eliza:
pani prezydent zaczęła juz budowac dla siebie dom. Chyba juz wie, że bedzie musiała się wyprowadzić. Oby nie wzięła przykładu z Bronka jak się wyprowadzał z całym dobytkiem ;)


Czy możesz przedłożyć spis tego dobytku? Będę wdzięczna, że dowiem się o czymś o czym nie miałam pojęcia.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#29 Eliza 2016-04-28 14:31
pani prezydent zaczęła juz budowac dla siebie dom. Chyba juz wie, że bedzie musiała się wyprowadzić. Oby nie wzięła przykładu z Bronka jak się wyprowadzał z całym dobytkiem ;)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#28 Artem 2016-04-27 15:52
A w Polsce stokrotki :)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#27 kamys 2016-04-25 17:19
dalia czy magnolia, w każdym razie kwitnie na całego ten "kwiatuszek"
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#26 plik 2016-04-24 18:00
Hakerzy opublikowali rzekomą listę agentów KGB a wśród nich pod pseudonimem "Magnolia" pani prezydent Litwy
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#25 Gość 2016-04-23 11:14
fakt merytoryki nie ma żadnej. same "prawdopodobieństwa". Ale jakby złożyli zamówienie na swoją "działalność" to wtedy byłoby co czytać.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#24 Artem 2016-04-22 22:39
Można się śmiać i żartować. Ale śmiech znika kiedy okazuje się, że władza wybrana w demokratycznym państwie używa służb przeciw swoim obywatelom zamiast do ochrony kraju
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#23 Artem 2016-04-22 14:39
Jak u Wielkiego Brata
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#22 skipens 2016-04-22 13:28
Cytuję Ola:
Czego jest warte sprawozdanie napisane na bazie hipotez. Żadnych konkretów same tylko może, możliwe.

Zaeży dla kogo. Zleceniodawcy docenią takie sprawozdania bo są one uniwersalne dopasujesz do każdego.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#21 Ola 2016-04-22 13:12
Czego jest warte sprawozdanie napisane na bazie hipotez. Żadnych konkretów same tylko może, możliwe.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Niedziela, 14 czerwca 2026

    11 niedziela zwykła

    Mt 9, 36-10, 8

    Ewangelii według świętego Mateusza

    Jezus, widząc wielkie tłumy ludzi, litował się nad nimi, gdyż byli udręczeni i porzuceni jak owce, które nie mają pasterza. Wtedy powiedział do uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo”. Przywołał dwunastu uczniów i dał im władzę nad duchami nieczystymi, aby mogli je wyrzucać i uzdrawiać wszystkie choroby oraz dolegliwości. Takie są imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i jego brat Andrzej, Jakub, syn Zebedeusza, i jego brat Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Kananejczyk i Judasz Iskariota, który Go później zdradził. Tych Dwunastu Jezus posłał i nakazał im: „Nie chodźcie do pogan i omijajcie miasta samarytańskie. Idźcie natomiast do zagubionych owiec z narodu izraelskiego. Idźcie i głoście: Nadchodzi już królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych i wyrzucajcie demony. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24