“Respublika”: epitafium na pożegnanie

2014-05-13, 21:52
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Kilka dobrych lat wstecz miałem nieprzyjemność stanąć jako powód przed Komisją Etyki Dziennikarskiej, która podjęła się rozpatrzeć skargę kierownictwa rejonu wileńskiego wobec dziennika "Respublika". Gazeta obwiniła wtedy podstołeczny rejon o masowe zamykanie szkół litewskich. Było to jednak spreparowane bezwstydne kłamstwo.

Sprawa była oczywista. Można by rzec - prosta jak drut. Na stole przed członkami Komisji Etyki Dziennikarskiej leżały trzy dokumenty. Leżał kłamliwy paszkwil „R" oskarżający władze rejonu wileńskiego o masowe zamykanie szkół litewskich, leżało oficjalne pismo dyrektora administracji podstołecznego samorządu zaprzeczające, by chociażby jedna szkoła (ba, nawet litewska klasa) została zamknięta na terenie rejonu oraz spoczywało pismo Rady Wspólnot Mniejszości Narodowych domagające się od Komisji Etyki oceny artykułu zawierającego oczywiście kłamliwe sformułowania podburzające do waśni narodowościowych.

Mimo że w artykule zostały podeptane wszelkie standardy cywilizowanego dziennikarstwa (bo nie tylko że zawierał on kłamstwa, ale też autor publikacji nawet nie pofatygował się zapytać oskarżaną stronę o jej zdanie w sprawie stawianych zarzutów), to członkowie komisji od etyki uznali, iż ta żadnego szwanku nie poniosła. Rozgrzeszyli „R" bez rumieńca wstydu na twarzach zresztą działacze dobrze znani tacy jak Gintaras Songaila czy Edita Žiobienė, którzy wówczas zasiadali w komisji.

Dawne to dzieje jednak. A piszę o tym tylko dlatego, że właśnie przeczytałem w Internecie alarmujący news o prawdopodobnym bankructwie „R". Niesławny brukowiec, który nie liczył się z żadnymi standardami obowiązującymi rzetelne dziennikarstwo, w końcu się doigrał. Komisja Etyki Dziennikarskiej (oczywiście w zupełnie innym składzie), którą „R" – jak podaje się w internetowej informacji – ostentacyjnie olewała, uznała w końcu gazetę za nieetyczną. Skutkowało to tym, że wydanie zostało pozbawione ulg podatkowych przysługujących drukowanej prasie i to miało doprowadzić dziennik do skraju bankructwa. Sama gazeta, oskarżając swych wrogów o spiski, płaczliwie przestrzega, że zamierza zakończyć żywot wraz z datą wyborów 25 maja.

Będąc w branży dziennikarskiej od lat wcale nie mam jakiejś tam schadenfreude z powodu prawdopodobnego zniknięcia z litewskiego rynku prasowego jednego z najbardziej rozpoznawalnych w niepodległej Litwie tytułów. Zwłaszcza że „R" rozpoczynała z wysokiej półki. Na początku lat 90-tych była gazetą walczącą piórem z kryminałem zalewającym w tamtych czasach Litwę i jej stolicę. Wówczas zresztą dziennikarz gazety Vitas Lingys zapłacił za to cenę najwyższą. Został zastrzelony przez gangsterów z Wileńskiej Brygady.

Z czasem jednak tytuł zaczął gubić swą twarz niezależnej gazety walczącej z przestępczością, korupcją, patologiami życia społecznego. Coraz głośniej zaczęto w środowisku dziennikarskim mówić, że gazeta zaczęła sama wymuszać na przedsiębiorcach reklamy szantażując, że w razie odmowy zacznie drukować kompromitujące niedoszłego reklamodawcę materiały. Degradacja „nepriklausomo laikraščio" postępowała w tempie zatrważającym, aż w końcu zeszedł brukowiec zupełnie na psy. Stał się tubą najbardziej nacjonalistycznych i fanatycznych elementów. Jego wizytówką zostali filozofowie pokroju Juozaitisa czy Ozolasa, a publicystyka w wydaniu „R" pokazała niejako, jak nisko może paść dziennikarstwo.

Nie ciesząc się z upadku niegdyś chlubnego tytułu mimo wszystko felieton swój zakończę słowami klasyka: „Kończ, Waść, wstydu oszczędź!".

Tadeusz Andrzejewski

 

Komentarze   

 
#14 mazo 2014-05-17 10:52
jedna gadzinowa mniej
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#13 Wiln. 2014-05-16 19:07
Jedno kłamliwe medialne monstrum zdycha to i dobrze, ale są jeszcze inne gadzinówki, jak obrzydliwe delfi czy coraz bardziej antypolskie ZW. Dobrze że są także normalne polskie media na Litwie jak L24, Tygodnik Wileńszczyzny czy Kurier.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 wodnik 2014-05-16 13:57
No i dobrze, że sie tak stało. Ale pozostaje wiele innych bluzgaczy. Pozostaje wielu w internecie i ich trucizna trafia przde wszystkim do umysłów młodzieży.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 Gandalf Szary 2014-05-15 20:50
"Respublika" zapracowała i zasłużyła na taki los.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 koksu01 2014-05-15 01:40
W końcu się doigrali. Nit po nich nie będzie płakał. Nam też za skórę zaszli nie jeden raz.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 mac56 2014-05-14 22:57
Songaila w komisji etyki... pasuje tam jak kwiatek do kożucha :) a przykłąd Respubliki pokazuje jak zakłamane są niektóre litewskie media i jak angażują się w nagonkę na polską mniejszość narodową. Potem ludzie czytają te bzdety i głosują na D.G., która ich obroni przed "złymi" Polakami. Brak słów...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 vega 2014-05-14 21:01
jednego pismaka mniej... nie będę płakał :)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Kazek 2014-05-14 20:47
Toż to lietuviska beczka śmiechu - Songaila w składzie komisji etyki!!!
Przecież on wprost niemal bandyta, który roznieca waśnie narodowościowe i swoimi paszkwilami brutalnie uderza w Polaków na Litwie. Miejsce takiego chuligana w pace albo w rynsztoku. Całe szczęście, że od pewnego czasu ten pajac jest już odsunięty od spraw publicznych i tylko błąka się jak opętaniec gdzieś na nieistotnym marginesie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Wilk 2014-05-14 16:21
Sobaki sobaczija smierć.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 Bob 2014-05-14 13:02
Szczury z tonącego statku nigdzie nie znikną. Chętnie je wchłonie jakiś inny nacjonalistyczny, zakłamany brukowiec. To jak z energią w fizyce. Tylko, że tu jest taka energia zła.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24