Jak poinformowało dziś Ministerstwo Kultury, Valotka został pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej za wypowiedź wygłoszoną w lipcu w audycji „Alfa taškas” na kanale Alfa TV w serwisie YouTube. W tej audycji nawoływał on do likwidacji polskich szkół na Litwie i mówił o rzekomych „solecznickich gettach”, czy „gettach językowych”.
„Przy podejmowaniu decyzji o nałożeniu kary dyscyplinarnej i jej rodzaju wzięto pod uwagę wymagania dotyczące działalności i etyki urzędników państwowych określone w ustawie o służbie państwowej Republiki Litewskiej oraz negatywną reakcję społeczną wywołaną wypowiedziami A. Valotki. Zdaniem komisji, takie działania nadszarpnęły reputację Państwowej Inspekcji Językowej jako instytucji państwowej i podważyły zaufanie do tej instytucji” – czytamy w komunikacie resortu kultury.
W końcu lipca ministerstwo powołało specjalną komisję, która miała ocenić, czy Valotka dopuścił się uchybienia służbowego, publicznie oświadczając, że polskie szkoły na Litwie powinny zostać zamknięte.
Na te słowa kierownika Inspekcji Językowej zareagował chargé d'affaires Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Litewskiej, kierownik Ambasady RP w Wilnie Grzegorz Poznański, który skierował list otwarty do ministra kultury z prośbą o ustosunkowanie się do wypowiedzi Valotki.
Valotka był już nie raz krytykowany za swoje publiczne wypowiedzi. W maju tego roku szesnaście organizacji ds. praw człowieka zwróciło się do ministra kultury Šarūnasa Birutisa, apelując o niemianowanie Valotki na stanowisko przewodniczącego Państwowej Inspekcji Językowej. Według organizacji, Valotka szerzył ksenofobiczne nastroje wobec mniejszości narodowych i społeczności migrantów.
W październiku 2023 roku szef Inspekcji Językowej został upomniany za wypowiedzi dotyczące taksówkarzy, którzy rzekomo „mówią językiem „Czurków”. Valotka próbował się tłumaczyć, że nie powiedział „Czurków”, lecz „ludów tureckich”. Nieco wcześniej spotkał się również z krytyką za swoje wypowiedzi w audycji radiowej LRT. Powiedział wówczas, że tablice z polskimi nazwami wsi w rejonie wileńskim nie tylko oznaczają historyczne tereny okupacji polskiej, ale także naruszają litewskie prawo i dlatego powinny zostać usunięte. Porównał również te tablice z oznakowaniem okupowanych przez Rosję terytoriów Donbasu.
Na podst. ELTA, inf. wł.


