„W ocenie ministerstwa język to nie tylko kwestia zasad. To przede wszystkim wyraz wzajemnego szacunku i dojrzałości. Nie można poniżać ludzi ani lekceważyć ich godności. W takich przypadkach kwestia języka staje się nie tyle kwestią językową, co etyczną” – podało ministerstwo.
Według resortu, szefowie instytucji muszą przestrzegać wyższych standardów etycznych i nawet jeśli wyraz jest uznawany za normatywny, jego publiczna obrona z pominięciem wrażliwości społeczności jest niedopuszczalna.
Podano, że Valotka został zaproszony na rozmowę do Ministerstwa Kultury w poniedziałek.
W rozmowie z Lrt.lt Valotka powiedział, że słowa „Murzyn” i „Cygan” są dozwolone. W ten sposób szef VKI odniósł się do sporu, jaki wybuchł wokół nazwy sklepu „Čigono daržas” („Ogród Cygana”) w Kownie.
„Słowo „Murzyn” jest normalnym, dopuszczalnym słowem. (...) To dobre, normalne słowo. Słowo „Cygan” to stare, tradycyjne, dobre słowo. Wydaje mi się, że to germanizm, wywodzący się od „Zigeuner”. Twierdzenia, że ich społeczność nie chce tego słowa, są mi się zupełnie nieprzekonujące. Otwórzcie stronę Departamentu Mniejszości Narodowych i znajdźcie nazwę ich wspólnoty narodowej. Oni sami nazwali swoją wspólnotę „Čigonų laužas” ( „Ognisko cygańskie”) – mówił.
„Trzeba spojrzeć na kontekst, ale Cyganie nie powinni regulować języka litewskiego. Słowo „Cygan” jest faktem języka litewskiego, jest tożsamością naszego języka. Między innymi, Cyganie są obecni i w folklorze, i poezji” – podkreślił Valotka.
Valotka był już nie raz krytykowany za swoje publiczne wypowiedzi. W lipcu 2025 roku w audycji „Alfa taškas” na kanale Alfa TV w serwisie YouTube nawoływał on do likwidacji polskich szkół na Litwie i mówił o rzekomych „solecznickich gettach”, czy „gettach językowych”.
W październiku 2023 roku szef Inspekcji Językowej został upomniany za wypowiedzi dotyczące taksówkarzy, którzy rzekomo „mówią językiem „Czurków”. Valotka próbował się tłumaczyć, że nie powiedział „Czurków”, lecz „ludów tureckich”. Nieco wcześniej spotkał się również z krytyką za swoje wypowiedzi w audycji radiowej LRT. Powiedział wówczas, że tablice z polskimi nazwami wsi w rejonie wileńskim nie tylko oznaczają historyczne tereny okupacji polskiej, ale także naruszają litewskie prawo i dlatego powinny zostać usunięte. Porównał również te tablice z oznakowaniem okupowanych przez Rosję terytoriów Donbasu.
Na podst. ELTA, lrkm.lrv.lt


