O trudnej sytuacji gospodarzy mówił w ,,Rozmowach niedokończonych” w Radiu Maryja Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.
– W kilka dni paliwo zdrożało prawie o 2 zł, a nawet więcej niż 2 zł w hurcie, ponieważ obecnie, jak się spojrzy na cenę netto na Orlenie w hurcie, to jest 7,98, a przed wybuchem wojny, w piątek, kosztowało około 5,60-5,70. Taki jest wzrost w zasadzie w przeciągu tych kilku czy kilkunastu dni. Ale najgorsza sytuacja jest, jeżeli chodzi o nawozy, a szczególnie nawozy azotowe – mówił Damian Murawiec.
Przez zablokowaną Cieśninę Ormuz transportowano nawet 30 proc. światowego eksportu nawozów azotowych.
– Od początku marca w zasadzie na całym terytorium naszego kraju możemy stosować nawozy azotowe, a niestety nie wszyscy rolnicy je otrzymali. Teraz na bieżąco dystrybutorzy nie mają nawozów u siebie w magazynach, żeby można było podjechać i nawet na szybko się tak poratować, żeby przywieźć na gospodarstwo i to rozsiać – podkreślił Damian Murawiec.
Części rolników, którzy zamówili nawóz pod koniec roku, udało się go kupić po niższej cenie, ale nie wszystkie nawozy do nich dotarły – podał Damian Murawiec.
Koszty produkcji nawozów zależą m.in. od cen gazu, dlatego na ich dostępność i cenę może mieć wpływ niestabilna sytuacja na rynku energii.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapewnia, że rząd robi wszystko, by nawozy były dostępne. Teraz ich ceny są wyższe, ale według niego wciąż pozwalają na zakupy bez dopłat. Działania osłonowe zależą od dalszego rozwoju sytuacji.
RIRM



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.