Choć to dopiero przełom kwietnia i maja, to sadownicy ze wschodniej części Polski już liczą straty. Drzewa i krzewy owocowe oraz plantacje warzyw przegrały starcie z przymrozkami. Na Podlasiu ubytki w uprawach będą wysokie.
– Uszkodzone czereśnie i wiśnie, które wcześniej zaczynały kwitnąć. (…) Truskawki też już pierwszy przymrozek złapał. Czarny kwiat jest, także owocu za dużego nie będzie – mówi jedna z kobiet zajmujących się plantacją owoców.
Najpoważniejsza sytuacja jest w województwie lubelskim. Zeszłej nocy mróz uderzył z siłą -10 stopni Celsjusza. Lubelszczyzna to zagłębie krajowej produkcji owoców. Wielu sadowników przyznaje, że ten rok jest spisany na całkowite, wielomilionowe straty. O tegoroczne zbiory zaczynają poważnie martwić się także rolnicy uprawiający zboża.
– Po pierwsze, przymrozki. Po drugie, deszcz już nie pada od miesiąca. U mnie w gospodarstwie zboża są mizerne – opowiada rolnik.
Nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi na razie nie będzie. Ale zapytaliśmy ministra rolnictwa o pomoc finansową dla poszkodowanych sadowników. Stefan Krajewski przyznaje, że sytuacja jest poważna, w związku z czym resort planuje odpowiednie działania.
– Będziemy występować o pomoc nadzwyczajną, wzorem lat ubiegłych, do Komisji Europejskiej. Będziemy też uruchamiać środki z budżetu resortu. Musimy tylko znać dokładne dane – przekonuje minister Stefan Krajewski.
Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądać wsparcie dla rolników. Lubelska Izba Rolnicza walczy o systemowe zmiany we wsparciu poszkodowanych. Minister Stefan Krajewski dostał od nas pismo ws. uproszczenia i przyspieszenia procedur szacowania strat – informuje prezes LIR, Gustaw Jędrejek.
– Wnioskujemy od wielu lat o to, żeby była oszacowana konkretna plantacja, konkretny hektar, że straty spowodowane są na 20, 50 czy 100 procent i za to była płacona rekompensata – wyjaśnia Gustaw Jędrejek.
Rolnicy walczą nie tylko z warunkami atmosferycznymi. Od 1 maja tymczasowo wchodzi w życie umowa handlowa z krajami Mercosur. W perspektywie kliku lat to poważne zagrożenie dla opłacalności prowadzenia gospodarstw rolnych.
TV Trwam News


