Powstanie Listopadowe. Krwawa bitwa pod Olszynką Grochowską

2025-02-25, 21:00
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
ózef Chłopicki ze sztabem. Obraz Wojciecha Kossaka ózef Chłopicki ze sztabem. Obraz Wojciecha Kossaka Źródło: Wikimedia Commons

Powstańcom udało się odepchnąć wojska rosyjskie od Warszawy. Sukces okupiony jednak został wieloma ofiarami.

W krwawej bitwie o Olszynką Grochowską poległo ok. 7,3 tysiąca Polaków i 9,5 tysiąca żołnierzy rosyjskich. Polacy osiągnęli jednak zakładany cel.

Licząca ponad 120 tysięcy żołnierzy armia rosyjska weszła na terytorium Królestwa Polskiego na początku lutego 1831 roku. Jej celem było ostateczne zdławienie powstania listopadowego. Armia składała się z dwóch korpusów piechoty, dwóch korpusów jazdy i korpusu grenadierów. Dowodził nią feldmarszałek Iwan Dybicz. Pod jego rozkazami znajdowały się także inne oddziały, którymi dowodził wielki książę Konstanty Romanow. Celem Rosjan było przede wszystkim zdobycie Warszawy.

Rosjanie, w liczbie 60 tysięcy, szli na stolicę traktem brzeskim. W okolicy Grochowa, uznawanego za dalekie przedmieścia Warszawy, drogę zastąpiła im armia polska złożona z 40 tysięcy ludzi.

Polacy czekali na Rosjan w lesie zwanym Olszynką. Wojskami polskimi dowodził oficjalnie książę Michał Radziwiłł, choć faktycznym dowódcą został wkrótce Józef Chłopicki. Do pierwszych potyczek doszło 20 lutego 1831 roku. W ich trakcie Dybicz o mało nie dostał się do polskiej niewoli. Rosjanie postanowili wówczas wstrzymać ofensywę czekając na posiłki. Do Grochowa zbliżał się wówczas korpusu generała Iwana Szachowskiego, który po drodze starł się z Polakami w bitwie pod Białołęką.

Dybicz, na wieść o walkach Szachowskiego, postanowił frontalnie uderzyć na Polaków pod Olszynką Grochowską. Rosjanie ruszyli do ataku 25 lutego 1831 roku około godzony 9:00 rano. Niedługo później na pole bitwy przybył (w cywilnym stroju) Józef Chłopicki, który przejął dowodzenie nad siłami polskimi. Obecni na miejscu dowódcy Franciszek Żymirski i Jan Zygmunt Skrzynecki nie sprzeciwiali się woli ogółu żołnierzy. Nie wszyscy oficerowie jednak chcieli się podporządkować Chłopickiemu.

Rosjanie wyprowadzali kolejne ataki, które początkowo Polacy dzielnie odpierali, jednak przewaga liczebna wojsk rosyjskich coraz bardziej dawała się powstańcom we znaki.

W pewnej chwili, w czasie jednego z polskich kontrataków, Polakom udało się jednak wyprzeć Rosjan z Olszynki. W trakcie walk po obydwu stronach poległo kilka tysięcy ludzi. Chłopicki zaczął przygotowywać kolejne uderzenie, lecz część polskich wojsk uważała to za zbyt ryzykowane i domagała się potwierdzenia rozkazu przez księcia Radziwiłła, co rozwścieczyło Chłopickiego. Kiedy ten próbował przedostać się do Radziwiłła, aby uzyskać jego zgodę, Rosjanie przeprowadzili uderzenie. Chłopicki został ranny. Kiedy zabierano go z pola bitwy rozkazał jeszcze zaatakować Olszynkę Grochowską całością polskich sił. Towarzyszący mu Skrzynecki odmówił wykonania rozkazu, twierdząc, że to oznacza wysłanie Polaków na śmierć.

Rosjanie zauważyli chwilowe załamanie polskich linii. Licząc na całkowite rozgromienie przeciwnika ruszyli na polskie pozycje. Polacy stawili jednak niespodziewany opór. Od strony Białołęki zaczęły ponadto nadciągać inne polskie oddziały, m.in. korpus Jana Stefana Krukowieckiego. Wojska rosyjskie zostały rozbite. Dybicz wydał rozkaz wycofania się z Olszynki Grochowskiej.

Bitwa pod Olszynką Grochowską nie została rozstrzygnięta, jednak dzięki poświęceniu Polaków udało się odrzucić wojska rosyjskie od Warszawy. Być może bitwa zakończyłaby się dla Polski jeszcze korzystniej, jednak chaos wywołał m.in. Chłopicki, który pod Olszynką pojawił się w cywilnym ubraniu przez co nie wszyscy żołnierze uznali jego zwierzchność.

***

Powstanie listopadowe wybuchło w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku w odpowiedzi na rosnący ucisk ze strony rosyjskiego zaborcy. Do walki ruszyło łącznie około 150 tysięcy Polaków. Przeciwko sobie mieli jednak liczniejszą i dużo lepiej wyposażoną armię rosyjską. Powstanie upadło 21 października 1831 roku.

Źródło: DoRzeczy.pl

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Środa, 24 czerwca 2026 

    Narodzenie św. Jana Chrzciciela, uroczystość

    Łk 1, 57-66. 80

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy sąsiedzi i krewni dowiedzieli się, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, cieszyli się razem z nią. Przyszli ósmego dnia, aby obrzezać chłopca i nadać mu imię jego ojca Zachariasza. Lecz jego matka powiedziała: „Nic podobnego! Będzie miał na imię Jan”. Oni przekonywali ją: „Przecież nie ma nikogo w twojej rodzinie, kto by miał takie imię”. Za pomocą znaków pytali więc jego ojca, jak chce go nazwać. A on poprosił o tabliczkę i napisał: „Na imię mu Jan”. Wtedy zdumieli się wszyscy. I natychmiast otworzyły się jego usta, odzyskał mowę i wielbił Boga. Lęk padł na wszystkich ich sąsiadów. Po całej górskiej krainie Judei opowiadano o tym wszystkim, co się wydarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, zastanawiali się i pytali: „Kimże będzie ten chłopiec?”. Bo rzeczywiście ręka Pana była z nim. Chłopiec rósł i wzmacniał się duchowo. Przebywał na pustkowiu aż do czasu wystąpienia przed Izraelem.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24