„No tak, to po prostu emocje. Przyjacielska, braterska sprzeczka. Nie będziesz przecież krzyczeć przez całą salę” – powiedział polityk portalowi informacyjnemu „15min”, wyjaśniając, że gest był skierowany do konserwatysty Audriusa Petrošiusa.
Ten parlamentarzysta przypomniał wcześniej G. Drukteinisowi o jego publicznej obietnicy, że zje krawat, jeśli Gintautas Paluckas zrezygnuje ze stanowiska premiera.
Socjaldemokrata przyznał, że postąpił niewłaściwie.
„Oczywiście, że nie jest to właściwe, ale żyjemy w takim świecie, że to, co 20 lat temu było nieprzyzwoite, różne wyrażenia, gesty i tak dalej, teraz jakoś zniknęło, wyblakło, stało się codziennością. Włączcie telewizor, a będziecie zdziwieni, ile w ciągu jednego wieczoru można usłyszeć nienormatywnej leksyki w kanałach telewizyjnych – jest to język współczesnego pokolenia. Rozumiem, że to nie jest dobre, że nie przystoi to człowiekowi mojego poziomu, wykształcenia. Ale żyjesz w społeczeństwie i nie możesz być od niego niezależny” – twierdził.
Konserwatysta A. Petrošius nie skomentował zachowania G. Drukteinisa.


