W ciągu ostatnich pięciu lat przetargi na usługi księgowe dla Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej wygrywała firma „Eurovaldymas”, zarządzana przez żonę socjaldemokraty, mera rejonu wileńskiego Roberta Duchniewicza – podaje portal „15min”.
Zgodnie z informacjami zawartymi w dokumentach dotyczących zamówień publicznych, żona Duchniewicza świadczy dla partii usługi od 2021 roku. Za cały ten okres otrzymała od partii prawie 150 tys. euro.
Jak podaje portal, specyfikacje zamówień publicznych mógł przygotować sam R. Duchniewicz.
Jednak zarówno dyrektorka firmy, jak i sam polityk zaprzeczają tym informacjom.
„No, nie żartujcie. Oczywiście, że nie. Nie ryzykowalibyśmy tak” – w rozmowie z „15min” powiedziała szefowa „Eurovaldymas”.
„Wiecie, jaka jest teraz sytuacja. Jedni wiedzą o drugich, nie potrzeba nam takich rzeczy” – podsumowała.
Dziennikarze „15min” nie zdążyli zadać więcej pytań – kobieta przeprosiła i zakończyła rozmowę, a później nie odbierała telefonu.
R. Duchniewicz wtórował swojej żonie. „Może sporządzała na moim komputerze. Wiedzą Państwo, komputer przecież może być wspólny. U mnie też są jakieś dokumenty sporządzane na jej komputerze. Nie powiedzieliście mi tu nic nowego” – powiedział.
Po tym, gdy Gintautas Paluckas postanowił zrezygnować ze stanowiska premiera, zaczęły się dyskusje na temat nowego kandydata socjaldemokratów na szefa rządu.
R. Duchniewicz był uważany za jednego z kandydatów na nowego premiera. Jednak po pytaniach dziennikarzy z „15min”, dotyczących firmy swojej żony, przed posiedzeniem prezydium Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej poinformował, że nie będzie ubiegał się o stanowisko szefa rządu.
W centrum uwagi Głównej Komisji Etyki Służbowej
Po tym, jak w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja o bliskich powiązaniach biznesowych należącej do żony mera rejonu wileńskiego Roberta Duchniewicza firmy „Eurovaldymas” z Partią Socjaldemokratyczną, Główna Komisja Etyki Służbowej zastanawia się nad tym, czy nie należy wszcząć dochodzenia w sprawie ewentualnego konfliktu interesów publicznych i prywatnych – pisze „15min”.
Komisja w komentarzu dla portalu podkreśliła, że pełniącego stanowisko wiceprzewodniczącego Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej obowiązuje Ustawa o godzeniu interesów publicznych i prywatnych. Zgodnie z nią – zdaniem komisji – polityk powinien odsunąć się od rozpatrywania spraw związanych z jego prywatnymi interesami.
„W tym przypadku (...) Robert Duchniewicz jako wiceprzewodniczący Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej ma obowiązek unikać konfliktu interesów i odsunąć się, jeżeli rozpatrywana kwestia dotyczy jego interesów prywatnych” – stwierdziła Główna Komisja Etyki Służbowej w przedstawionej portalowi odpowiedzi.
„(...) Informacja została przekazana do rozpatrzenia i Komisja podczas posiedzenia podejmie decyzję w sprawie dalszych działań” – dodała.
S. Skvernelis: nie jest to w porządku
Zdaniem przewodniczącego Sejmu Sauliusa Skvernelisa, zaistniała sytuacja nie wydaje się być słuszna. Co prawda, przewodniczący Sejmu podkreśla, że partnerzy koalicyjni socjaldemokraci zapewne chcieliby, by w przestrzeni publicznej zajął on w tej kwestii odwrotne stanowisko.
„Powinienem powiedzieć, że wszystko jest w porządku, by nie denerwować partnerów, ale nie jest wszystko w porządku. Jeśli to, co podają media, jest prawdą, że specyfikacja została przygotowana przez zwycięzcę przetargu, to moim zdaniem nie jest to w porządku” – powiedział dziennikarzom S. Skvernelis.
Co prawda, podkreślił, że jest jeszcze za wcześnie na konkretne oceny – sytuację powinna zbadać Służba Zamówień Publicznych.
„Czy jest to słuszne, czy nie – moim zdaniem – na to pytanie bardzo łatwo może odpowiedzieć Służba Zamówień Publicznych. Nie ma tu miejsca na posądzanie o przestępstwa – to są zamówienia publiczne” – powiedział przewodniczący parlamentu.
„Partie, gdy zamówienia są związane z kampanią polityczną, realizują je zgodnie z Ustawą o zamówieniach publicznych, tak jak każda inna organizacja” – podkreślił.



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.