Afera przemytnicza uderza w MSW. Ślady przemytników sięgają najbliższych partyjnych współpracowników ministra Kondratowicza

2026-06-02, 23:28
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
koliaż koliaż fot. vrm.lrv.lt

W drugiej połowie maja organy ścigania rozbiły grupę przemytniczą wykorzystującą balony meteorologiczne. Wśród zatrzymanych są też funkcjonariusze – policjanci i strażnicy graniczni. Jak informuje gazeta „Lietuvos rytas”, powiązania przemytników z ich poplecznikami prowadzą aż do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, kierowanego przez socjaldemokratę Władysława Kondratowicza. Jeden z zatrzymanych to krewny partyjnej koleżanki ministra – Aliciji Ščerbaitė, która sprawuje urząd wiceministra.

Według gazety, gdy Ščerbaitė dwa lata temu odeszła z Partii Pracy i szybko wstąpiła do Partii Socjaldemokratycznej, to nastąpił imponujący skok w jej karierze. Z ławy radnych w samorządzie solecznickim trafiła do resortu spraw wewnętrznych, gdzie objęła stanowisko wiceministra i szybko zdobyła zaufanie ministra Władysława Kondratowicza.

W styczniu br., jak podaje „Lietuvos rytas”, minister Kondratowicz wezwał szefów służb, aby omówić sposoby zwalczania przemytu papierosów z Białorusi. Podczas narady to właśnie partyjną koleżankę Ščerbaitė usadowił po swej lewej stronie. Szefowie Policji, Państwowej Straży Granicznej i innych służb szczegółowo omówili stosowane środki publiczne i niepubliczne, a także planowane działania taktyczne.

W lutym organy ścigania rozbiły jedną grupę przemytników, a w ubiegłym tygodniu przeprowadzili kolejną szeroko zakrojoną operację, rozbijając drugą grupę przestępczą związaną z przemytem. Wśród zatrzymanych znaleźli się też policjanci i strażnicy graniczni. Dziennikarka „Lietuvos rytas” Rasa Karazmaitė dowiedziała się, że wśród zatrzymanych jest strażnik graniczny Vilius Keršys, krewny wiceminister Ščerbaitė. Został on zawieszony w pełnieniu obowiązków. Według źródeł, jak podaje gazeta, Keršys został aresztowany na miesiąc i postawiono mu poważne zarzuty – nie tylko nadużycia uprawnień, ale także innych czynów karalnych. Keršys zajmował dość wysokie stanowisko – był kierownikiem zmiany.

Gazeta ustaliła, że zgromadził on pokaźny majątek. Wartość zadeklarowanego przez niego majątku rodzinnego na koniec 2024 roku wyniosła 497 tysięcy euro.

Na pytanie dziennikarki, czy nie miała podejrzenia co do tego, jak żyje jej krewny, strażnik graniczny, Ščerbaitė odpowiedziała, że „on mieszka w normalnym domu, w Ejszyszkach są i lepsze domy”. Wiceminister powiedziała też, że Keršys nie jest jej bratem stryjecznym, a dalekim kuzynem, z którym widziała się tylko na rodzinnych spotkaniach. Choć jak podaje gazeta, jeszcze niedawno, 29 czerwca 2025 r., z okazji Dnia Straży Granicznej, Ščerbaitė złożyła życzenia swojemu krewnemu w mediach społecznościowych, nazywając go bratem stryjecznym. Po zatrzymaniu Keršysa wpis ten zniknął z konta wiceminister.

„Lietuvos rytas” zwraca też uwagę na to, że jeszcze w 2020 roku, kiedy Ščerbaitė startowała w wyborach sejmowych, to kampanię wyborczą kandydatki wspierała nie tylko Partia Pracy, ale także kilka osób, w tym zatrzymany obecnie jej krewny Keršys, który przekazał pieniądze dla swej krewnej, marzącej o karierze politycznej.

Swej partyjnej koleżanki i podwładnej broni minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz. Podczas konferencji prasowej zapewniał dziennikarzy, że nie ma żadnych zarzutów wobec wiceminister, której krewny został zatrzymany w ramach operacji antyprzemytniczej. „Nie mam żadnych zastrzeżeń do wiceminister. Nie mam też żadnych sygnałów ze strony organów ścigania, że doszło do wycieku jakichkolwiek informacji (...)” – skomentował socjaldemokrata Kondratowicz.

Taka wypowiedź ministra bardzo zaskoczyła dziennikarkę „Lietuvos rytas”, która na swoim profilu w mediach społecznościowych napisała: „Po ukazaniu się mego dziennikarskiego śledztwa minister spraw wewnętrznych mówił, że ufa wiceminister i że zatrzymany strażnik graniczny był jedynie jej dalekim krewnym, bo prawie wszyscy w rejonie solecznickim są spokrewnieni. Ale czy można ufać ministrowi, który ignoruje fakty?”.

Bo jak wskazuje dziennikarka, po pierwsze, krewny wspierał kampanię wyborczą Ščerbaitė. „Nie trafiła tam, ale później, przechodząc z jednej partii do drugiej, zrobiła imponujący skok w karierze, który może być nawet bardziej korzystny dla któregoś z jej domniemanych sponsorów. Przecież uczestniczy w spotkaniach ministra z kierownictwem służb, bywa w strefie przygranicznej z ministrem i naczelnikiem granicznym” – podkreśla Karazmaitė. Po drugie, jak dodała, sama wiceminister ujawniła silną więź z krewnym w poście, który został usunięty po jego zatrzymaniu.

Poniżanie i obelgi oponentów i krytyków od wielu lat nie są obce polityk Aliciji Ščerbaitė, która uwiła sobie intratne gniazdko w partii socjaldemokratycznej.

Jak podaje gazeta „Lietuvos rytas”, w czasie, gdy wobec funkcjonariuszy, którzy wypowiedzieli wojnę przemytnikom, z wielkim rozgłosem wszczęto dochodzenie przygotowawcze i przeprowadzano przeszukania, opublikowano również i komunikat dla mediów.

W mediach społecznościowych udostępniła go ówczesna radna rejonu solecznickiego, Alicija Ščerbaitė. Dodała jeszcze złośliwy komentarz pod adresem policjantów: „Bronią, chronią i pomagają – sobie”. Zapytana o to, co chciała przez to powiedzieć, Ščerbaitė stwierdziła, że jej celem było „poinformowanie społeczności rejonu solecznickiego”.

Udzielając odpowiedzi o powiązaniach z krewnym Viliusem Keršysem polityczka śpieszyła zaakcentować, że ze swym krewnym zawsze rozmawiała wyłącznie w języku litewskim, zaznaczając przy tym, że to jest nietypowe w rejonie solecznickim. Takie pogardliwe wypowiedzi socjaldemokratki w stosunku do mieszkańców rejonu solecznickiego, który w większości jest zamieszkany przez Polaków i inne mniejszości narodowe można uznać jak co najmniej za niestosowne.

Jednak mieszkańców rejonu solecznickiego najbardziej wstrząsnął komentarz opublikowany przez socjaldemokratkę Aliciję Ščerbaitė w 2023 roku: „Niech lepiej milczą o mojej drużynie, bo ich zabiję”.

Jak informuje gazeta „Lietuvos rytas”, później Ščerbaitė twierdziła, że „było to w okresie kampanii wyborczej do rad samorządowych, gdy w trakcie intensywnych dyskusji politycznych partia oponująca wypowiadała się lekceważąco o każdym członku mojej listy".

Według polityczki nieunikającej obraźliwych komentarzy, ta wypowiedź nie była skierowana do konkretnej osoby ani grupy, nie stanowiła nawoływania do przemocy i nie stwarzała realnego zagrożenia.

Kolejne skandale wstrząsają Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, kierowanym przez nowo upieczonych działaczy Partii Socjaldemokratycznej, którzy wcześniej z wyrachowaniem zdradliwie porzucili swe ugrupowania – Władysław Kondratowicz AWPL-ZChR, a Alicija Ščerbaitė Partię Pracy – obecnie zajmują wysokie stanowiska ministrów i wiceministrów w tym resorcie. 

Komentarze   

 
#13 ego 2026-06-12 02:02
hańba
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 do zenona 2026-06-03 10:47
Minister i wiceminister do dymisji! Choć oczywiście nie można oczekiwać takiej decyzji od kogoś, kto nie ma zdolności honorowej.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 Aleks 2026-06-03 10:39
Zaczął służyć Socdemom jeszcze w samorządzie, gdy po nadużyciach wyborczych w 2023 roku obsadzili mera rejonu wileńskiego i zaczęli zbierać ekipę, jemu dali dyrektora samorządu. Wkrótce napisał do Głównej Komisji Wyborczej list, żeby zmienili okręgi wyborcze. To było na szkodę Polaków, którzy przez wiele lat walczyli o to, aby zachować tzw. polskie okręgi wyborcze do Sejmu. W 2016 roku ta walka zakończyła się sukcesem. A tu nagle wyskoczył jak Filip z konopi z listem popierającym rozbicie okręgów korzystnych dla Polaków na Wileńszczyźnie. Rejon wileński podzielili na cztery części. Czyli rozparcelowali Wileńszczyznę za pomocą jego zdradliwego i manipulacyjnego pisma. Jak widać po to dają niektórym dostęp do koryta, żeby rozbijać Polaków, o to tak naprawdę chodzi.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 Ilona 2026-06-03 09:58
Minister z przypadku, otoczony ludźmi z przeszłością kryminalną i chamskimi zapędami. Zdradził Polaków dla władzy, a teraz jego resortem trzęsą przemytnicy. To nie jest polityk – to polityczny bankrut, który sprzedał wszystko za fotel. I właśnie to widać w każdej aferze, każdej nominacji i każdym jego milczeniu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 zenon 2026-06-03 07:22
Cytuję Jurek:
Człowiek honoru w tej sytuacji podałby się do dymisji, ale ten chyba przyspawał się do stołka.

I minister i wice podaliby się do dymisji. W normalnym kraju, normalni urzędnicy tak postępują Godnie. Przynajmniej dopóki wyjaśni się cala sprawa. A te... Na ich fejsach bezczelność wypisana.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Czesław 2026-06-03 01:05
Co ten sprzedawczyk wyprawia to trudno pojąć. Przecież jeszcze niedawno Polacy skierowali go dwukrotnie na wiceministra łączności. A dzisiaj wysługuje się socdemom i odstawia takie numery...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Jurek 2026-06-03 01:04
Człowiek honoru w tej sytuacji podałby się do dymisji, ale ten chyba przyspawał się do stołka.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Ryszard 2026-06-03 01:03
Dalszy ciąg skandali wokół ministra socdema i jego ekipy:
fatalna decyzja o zamknięciu granicy z Białorusią przeciw mieszkańcom i transportowcom, jakieś żenujące ukłony wobec lobby z zaburzeniami tożsamości płciowej. Teraz skandal z korupcją przenikającą funkcjonariuszy i przemytem oraz otoczenie się wiceministrem haniebnie obrażającym mieszkańców narodowości polskiej. Co będzie dalej?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 Janusz 2026-06-03 00:58
Padło tu pytanie: czy można ufać ministrowi, który ignoruje fakty i chroni swoją wielokrotnie skompromitowaną współpracownicę? Otóż on sam również pokazał się jako człowiek pozbawiony kręgosłupa moralnego i kwalifikacji, by zarządzać tak poważną instytucją jak ministerstwo. Bycie pospolitym karierowiczem uparcie trzymającym się stołków to nie jest atut tylko wada i obciążenie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 Adam 2026-06-03 00:48
Afera przemytnicza uderza prosto w gabinet ministra karierowicza. Krewny jego prawicy, Ščerbaitė, zatrzymany za przemyt, a wiceminister zaciera ślady i usuwa dowody z social mediów. Minister zaś bezzębnie broni swojej partyjnej koleżanki, zamiast wyciągnąć konsekwencje. To nie jest resort spraw wewnętrznych, tylko familijny folwark, gdzie liczy się układ, a nie uczciwość.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Środa, 24 czerwca 2026 

    Narodzenie św. Jana Chrzciciela, uroczystość

    Łk 1, 57-66. 80

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy sąsiedzi i krewni dowiedzieli się, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, cieszyli się razem z nią. Przyszli ósmego dnia, aby obrzezać chłopca i nadać mu imię jego ojca Zachariasza. Lecz jego matka powiedziała: „Nic podobnego! Będzie miał na imię Jan”. Oni przekonywali ją: „Przecież nie ma nikogo w twojej rodzinie, kto by miał takie imię”. Za pomocą znaków pytali więc jego ojca, jak chce go nazwać. A on poprosił o tabliczkę i napisał: „Na imię mu Jan”. Wtedy zdumieli się wszyscy. I natychmiast otworzyły się jego usta, odzyskał mowę i wielbił Boga. Lęk padł na wszystkich ich sąsiadów. Po całej górskiej krainie Judei opowiadano o tym wszystkim, co się wydarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, zastanawiali się i pytali: „Kimże będzie ten chłopiec?”. Bo rzeczywiście ręka Pana była z nim. Chłopiec rósł i wzmacniał się duchowo. Przebywał na pustkowiu aż do czasu wystąpienia przed Izraelem.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24