Grupa Wyszehradzka irytuje Niemców

2016-02-16, 16:15
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk

Od momentu powołania rządu Beaty Szydło zmieniły się priorytety polityki zagranicznej, a jednym z nich znowu została bliska współpraca Polski z Czechami, Słowacją i Węgrami w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

Rząd Ewy Kopacz zostawił relacje z tymi krajami w stanie mocno zrujnowanym, a ostatnim akcentem „współpracy” Polski z pozostałymi państwami Grupy Wyszehradzkiej było odwrócenie się od nich plecami i głosowanie razem z Niemcami za tzw. kwotami rozdziału imigrantów pomiędzy poszczególne kraje członkowskie.

Węgry, Czechy i Słowacja głosowały przeciw temu rozwiązaniu, co więcej, w związku z podjęciem decyzji przez Radę większością głosów zdecydowały się ją zaskarżyć do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Teraz Grupa Wyszehradzka uzyskała swoisty wiatr w żagle. Spotkania szefów rządów w jej ramach odbywają się dosyć często, a wczoraj w Pradze odbyło się kolejne poświęcone między innymi tzw. Brexitowi.

Teraz Grupa Wyszehradzka uzyskała swoisty wiatr w żagle. Spotkania szefów rządów w jej ramach odbywają się dosyć często, a wczoraj w Pradze odbyło się kolejne poświęcone między innymi tzw. Brexitowi.

Przypomnijmy tylko, że premier Wielkiej Brytanii David Cameron zabiegał o zmiany w prawie europejskim w czterech obszarach: wypracowania zasad współpracy pomiędzy krajami strefy euro a krajami członkami UE, posługującymi się walutami narodowymi, wzmocnienia konkurencyjności, rynku wewnętrznego i ograniczenia ciężarów regulacyjnych oraz zachowania suwerenności państw i zwiększenia roli ich parlamentów narodowych, wreszcie pomocy socjalnej dla imigrantów przybywających do Wielkiej Brytanii.

Zdaniem Grupy Wyszehradzkiej, trzy pierwsze postulaty Camerona adresowane do Rady leżą w dobrze pojętym interesie krajów Europy Środkowo-Wschodniej, więc starając się o zmiany w prawie europejskim, premier Wielkiej Brytanii pracuje także dla naszego regionu.

Podobnie jest z dążeniem Wielkiej Brytanii do ograniczenia ciężarów regulacyjnych (nowe pomysły regulacyjne rodzą się w głowach tysięcy urzędników Komisji Europejskich bardzo często), co powinno służyć poprawie funkcjonowania rynku wewnętrznego UE, a tym samym wzmocnieniu konkurencyjności poszczególnych gospodarek krajów członkowskich.

Trzeci postulat Camerona zachowania suwerenności państw narodowych i zwiększenie roli parlamentów krajowych w unijnych decyzjach to także rozwiązanie służące interesom wszystkich krajów Grupy Wyszehradzkiej.

Najbardziej drażliwe z punktu widzenia interesów państw Grupy Wyszehradzkiej są oczekiwania Camerona co do redukcji pomocy socjalnej dla imigrantów ze względu na blisko milion Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii.

Wprawdzie Cameron zgodził się już, że ograniczenia, jakie chce wprowadzić w zakresie pomocy socjalnej, będą dotyczyły tylko nowo przybywających imigrantów, ale redukcje miałyby dotknąć zasiłków dla dzieci, które przebywają na przykład w Polsce, a ich rodzic albo rodzice pracują w Wielkiej Brytanii.

W takim przypadku Brytyjczycy gotowi byliby je dalej wypłacać, ale tylko w takiej wysokości, jakie obowiązują w danym kraju członkowskim.

Zawieszenie pomocy socjalnej Wielkiej Brytanii dla nowych imigrantów (ale maksymalnie na cztery lata) zostało także obwarowane formułą sytuacji nadzwyczajnej, czyli takiej, w której napływ imigrantów zarobkowych destabilizuje system zabezpieczeń społecznych albo prowadzi do poważnych trudności na rynku pracy czy zakłóceń w funkcjonowaniu służb publicznych.

Gdyby taka sytuacja nastąpiła, Wielka Brytania (albo każdy inny kraj członkowski) informuje o tym fakcie Komisję i Radę, a ta ostatnia na wniosek Komisji kwalifikowaną większością głosów przyjmuje akt wykonawczy, który pozwala danemu krajowi członkowskiemu na wprowadzenie ograniczeń we wsparciu socjalnym nowych imigrantów.

Wczoraj kraje Grupy Wyszehradzkiej dodatkowo porozumiały się, że to, czy w danym kraju członkowskim mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną, ustalane byłoby na postawie analizy makroekonomicznej przeprowadzanej przez ekspertów Komisji Europejskiej, tak aby było pewne, że mamy właśnie taką sytuację, a nie tylko jej wyobrażenie.

Ale Niemcy zirytowały wcale nie ustalenia Grupy Wyszehradzkiej w sprawie Brexitu, ale zaproszenie do Pragi premierów Bułgarii i Macedonii, aby z nimi rozmawiać o ochronie zewnętrznych granic Unii.

Kraje Grupy Wyszehradzkiej obawiają się, że zawiedzie niemiecki plan ochrony granic Grecji, a także że Turcja będzie pozorowała uszczelnienie swojej granicy i w związku z tym na wiosnę UE zaleje kolejna fala imigrantów.

W tej sytuacji należy wesprzeć właśnie Bułgarię i Macedonię, aby to na granicy tych krajów dokonać oddzielenia uchodźców od imigrantów ekonomicznych i tych ostatnich nie wpuszczać na teren UE.

Niemcom ten plan się nie podoba i stąd próba przywołania krajów Grupy Wyszehradzkiej do porządku, ale po zmianie rządu w Polsce te połajanki już nie działają i nasi zachodni sąsiedzi muszą się przyzwyczaić, że te cztery kraje (a być może jeszcze kilka innych) będą teraz występowały ze wspólnymi propozycjami na unijnym forum.

Dr Zbigniew Kuźmiuk
Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego
logo naszdziennik


Komentarze   

 
#20 Greg 2016-02-19 19:56
Cytuję Janda:
- "Niemcy chcą ratować wszystkich, nawet tych, którzy tego nie chcą. Ratowali euro, klimat, Greków, uchodźców a teraz wzięli się za Polaków. Cierpią na syndrom pomocnika. Powinni trafić kolektywnie na kozetkę do psychoanalityka. To się leczy!" – mówi Hans-Olaf Henkel, niemiecki europoseł „Sojuszu dla Postępu i Przełomu” (ALFA), partii wchodzącej w skład frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), były prezes zarządu Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI).


Niestety takich Niemców jak on nie jest wielu, a przynajmniej nie są aż tak wpływowi, żeby kształtować niemiecką politykę.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#19 gargamel 2016-02-19 16:52
Niemców irytuje Grupa Wyszehradzka, a mnie irytują Niemcy
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#18 zimmer 2016-02-19 12:36
W końcu musi zapanować polityka zdrowego rozsądku. Pokazują to przede wszystkim wyniki wyborów w krajach w których one już były. I przekonają się w tym kraje w których wybory jeszcze będą.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#17 mops 2016-02-19 12:20
Niemcy dużo wkładają do interesu ale też najwięcej z niego wyciągają więc teraz mają cykora, że kasa wymknie z łap.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#16 K. 2016-02-19 00:45
Irytacja Niemców przypomina podrygi psychotycznego maniaka. Albo tupanie nóżką niemowlaka, któremu odebrano ulubioną grzechotkę...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#15 Janda 2016-02-18 20:02
- "Niemcy chcą ratować wszystkich, nawet tych, którzy tego nie chcą. Ratowali euro, klimat, Greków, uchodźców a teraz wzięli się za Polaków. Cierpią na syndrom pomocnika. Powinni trafić kolektywnie na kozetkę do psychoanalityka. To się leczy!" – mówi Hans-Olaf Henkel, niemiecki europoseł „Sojuszu dla Postępu i Przełomu” (ALFA), partii wchodzącej w skład frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), były prezes zarządu Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI).
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#14 gargamel 2016-02-18 12:27
Oj ciekaw jestem co to będzie na wyborach w Niemczech. Tendencje nie są dobre dla A. Merkel. Podobała mie się jako przywódczyni ale za tak ostre błędy trzeba płacić.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#13 ktocki 2016-02-18 12:14
Dlaczego Niemcy są super liberalni wobec uchodżców zaś prowadzą dyktat obec członków UE? Musieli przewidzieć, że taka polityka tak właśnie się skończy.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 samson 2016-02-18 11:27
Te zadufanie wogóle Niemcom w głowach namieszało. Nie myśleli, że któś się połączy i się sprzeciwi dyktatowi.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 rodak 2016-02-17 17:45
Czym skuteczniejsza będzie polityka Polski/Węgier/Czech..., tym Niemcy będą bardziej poirytowane, bo faza uległości i poddaństwa juz minęła i Polska/Węgry/Czechy... zaczynają prowadzić politykę zgodną z własnym interesem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Niedziela, 14 czerwca 2026

    11 niedziela zwykła

    Mt 9, 36-10, 8

    Ewangelii według świętego Mateusza

    Jezus, widząc wielkie tłumy ludzi, litował się nad nimi, gdyż byli udręczeni i porzuceni jak owce, które nie mają pasterza. Wtedy powiedział do uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo”. Przywołał dwunastu uczniów i dał im władzę nad duchami nieczystymi, aby mogli je wyrzucać i uzdrawiać wszystkie choroby oraz dolegliwości. Takie są imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i jego brat Andrzej, Jakub, syn Zebedeusza, i jego brat Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Kananejczyk i Judasz Iskariota, który Go później zdradził. Tych Dwunastu Jezus posłał i nakazał im: „Nie chodźcie do pogan i omijajcie miasta samarytańskie. Idźcie natomiast do zagubionych owiec z narodu izraelskiego. Idźcie i głoście: Nadchodzi już królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych i wyrzucajcie demony. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24