„Nie mamy jna razie żadnych informacji o konfiskacie, poza pojedynczymi powiadomieniami od niektórych przewoźników, że otrzymują wezwania do służby celnej. Większość jednak nie potwierdza tych informacji” – powiedział Mikėnas w piątek dla ELTA.
Według Mikėnasa, 10 marca upłynął czteromiesięczny termin, po którym władze w Mińsku mogą konfiskować pojazdy przewoźników litewskich i innych przewoźników z Unii Europejskiej (UE), które są przetrzymywane na specjalnych parkingach.
„W przypadku pojazdów znajdujących się pod dozorem celnym na terytorium Białorusi obowiązuje czteromiesięczny okres. (...) Jeśli chodzi o pojazdy znajdujące się na prywatnych parkingach, nie mogę skomentować, czy tam obowiązuje to prawo” – dodał szef „Linavy”.
Mikėnas powiedział, że litewscy przewoźnicy, aby kontynuować przewóz ładunków na Białoruś z Europy Zachodniej, przerejestrowują część swoich pojazdów w innych krajach. Jego zdaniem, wiąże się to również z korzystniejszymi warunkami biznesowymi w tych krajach.
„Litewscy przewoźnicy, ponieważ nie mogą przewozić ładunków na Białoruś z litewskimi numerami rejestracyjnymi, przerejestrowują swoje pojazdy na Łotwie, w Estonii i Polsce, aby kontynuować przewozy rozpoczęte z Europy Zachodniej” – powiedział.
Przypominamy, że z powodu masowego przylotu z Białorusi balonów z przemytem, co zakłócało pracę lotniska w Wilnie, litewski rząd w końcu października ub. roku zamknął przejścia graniczne z Białorusią z Miednikach i Solecznikach. Później Mińsk wprowadził zakaz wjazdu na Białoruś ciężarówek zarejestrowanych na Litwie. Tiry, które z tego powodu utknęły na granicy, są przetrzymywane na specjalnych parkingach. Za postój Mińsk pobiera opłatę 120 euro za dobę.
Aby litewskim ciężarówkom umożliwić powrót na Litwę, oba przejścia graniczne otwarto wcześniej niż planowano, argumentując, że sytuacja się poprawiła i balony z przemytem już nie przylatują tak masowo, jednak wszystkie blokowane tiry do tej pory nie mogą wyjechać z terytorium Białorusi.
„Linava” na początku marca zwróciła się do Komisji Europejskiej w sprawie blokowanych na terytorium Białorusi pojazdów należących do litewskich oraz innych unijnych firm transportowych. Według stowarzyszenia, straty mogą sięgnąć 22 mln euro.
Na podst. ELTA


