Do wypadku doszło w niedzielę wieczorem, kiedy pociąg, jadący z Malagi do Madrytu, wykoleił się w pobliżu miejscowości Adamuz w południowej Andaluzji. Wjechał na sąsiednie tory, gdzie zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka pociągiem, który również się wykoleił.
Władze regionalne podały, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 41 po tym, jak w poniedziałek wieczorem z wagonu wyciągnięto ciało pasażera. Ponad 120 osób zostało rannych, a 39 z nich, w tym czworo dzieci, nadal przebywa w szpitalu.
W związku z katastrofą kolejową premier Hiszpanii Pedro Sanchez zdecydował o wprowadzeniu trzydniowej żałoby narodowej.


