Wciąż trwają ustalenia tożsamości ofiar pożaru, który spustoszył dzielnicę Los Galardos w prowincji Almería na południu Hiszpanii. „Wszystko wskazuje na to, że większość, a może nawet wszyscy zmarli, to obcokrajowcy” – powiedział Antonio Sanz, minister ds. sytuacji nadzwyczajnych w Andaluzji.
Poinformował, że cztery ofiary śmiertelne znaleziono w samochodzie z kierownicą po prawej stronie, co sugeruje, że mogą być obywatelami Wielkiej Brytanii. Kolejnych siedem osób mogło zginąć, próbując uciekać przez trudny teren.
W pożarze lasu, który wybuchł w czwartek i szybko rozprzestrzenił się w tym popularnym regionie turystycznym, osiem osób zostało rannych, a co najmniej 19 zaginęło.
Około 400 strażaków i żołnierzy walczyło z pożarem na północny wschód od Almerii w Andaluzji. Świadkowie twierdzą, że przyczyną pożaru mogło być zerwanie linii energetycznej, która podpaliła zarośla.
Na podst. ELTA


