„W połowie lutego planujemy przeprowadzić pierwsze testy. (...) Dobiega końca uzgadnianie z wojskiem, aby poligon był wolny, a zespoły przygotowane do testu” – powiedział Paulius Petrauskas, wiceminister gospodarki i innowacji dla agencji informacyjnej ELTA.
Dodał, że konsorcja, które wygrały w grudniu konkurs zorganizowany przez ministerstwo o dofinansowanie w wysokości 1 miliona euro, reprezentowane przez „IT logika”, „Teltonika EMS” i „Dangaus šviesos”, obecnie rozwijają swoje produkty niezależnie od siebie. Co prawda, stworzono dla nich wspólną platformę, na której firmy mogą wymieniać się istotnymi informacjami między sobą i z instytucjami.
Według Petrauskasa, milion euro, obiecany zwycięzcom konkursu, nie wystarczy na przygotowanie ostatecznego rozwiązania mającego na celu ochronę litewskiej przestrzeni powietrznej przed balonami przemytniczymi, dlatego finansowanie ma wzrosnąć.
„Stworzyliśmy osobne budżety dla każdego projektu i tak – milion euro to zdecydowanie za mało na wszystko. Biorąc pod uwagę wartość każdego projektu, zwiększymy ten budżet – zarówno resort gospodarki jak i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a także inne instytucje, które będą współfinansować ten projekt” – zapewnił Petrauskas.
Wiceminister podkreślił również, że chociaż balony przemytnicze z Białorusi na Litwę latają ostatnio rzadziej, opracowany środek nadal będzie ukierunkowany na zwalczanie właśnie tego typu zagrożeń w przestrzeni powietrznej.
Ministerstwo gospodarki ogłosiło konkurs na pomysły biznesowe dotyczące walki z balonami przemytniczymi w październiku ubiegłego roku.
Wśród zwycięskich pomysłów znalazły się systemy platform dla sterowców, stacje dronów, radary oraz integracja sztucznej inteligencji.
Na całej Litwie został wprowadzony stan wyjątkowy z powodu kryzysu związanego z balonami przemytniczymi. W październiku, listopadzie i grudniu ub.roku lotnisko w Wilnie było wielokrotnie zamykane z powodu zagrożenia, jakie stwarzały lecące z Białorusi balony z przemytem.



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.