Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla, że litewskie prawo pracy nie reguluje w sposób jednoznaczny kwestii traktowania przerw na palenie. Ani Kodeks Pracy, ani inne akty prawne regulujące stosunki pracy nie przewidują odrębnego pojęcia „przerwy na papierosa”, nie regulują również ich długości ani częstotliwości.
Jednak to, czego nie reguluje Kodeks Pracy, może regulować regulamin pracy. Oznacza to, że pracodawca może zezwalać na przerwy na papierosa lub je ograniczać zgodnie z ustalonym przez siebie regulaminem pracy. Państwowa Inspekcja Pracy potwierdza, że pracodawca ma prawo do przyjmowania wewnątrzfirmowych aktów prawnych (np. regulaminu pracy), w którym można określić zasady palenia w miejscu pracy – dozwolone miejsca, ograniczenia, zakazy lub inne związane z tym wymagania.
„Wymagania te są dla pracowników obowiązkowe. W przypadku, gdy wewnątrzfirmowy regulamin pracy zabrania przerw na papierosa, a pracownik nie przestrzega tego zakazu, pracodawca ma prawo podjąć decyzję o zastosowaniu środków dyscyplinarnych. Pracownik, który nie zgadza się z ustalonymi przez pracodawcę wymaganiami, ma prawo je zakwestionować i zwrócić się do komisji ds. sporów pracowniczych przy odpowiednim oddziale terytorialnym Państwowej Inspekcji Pracy” – komentuje Państwowa Inspekcja Pracy. Państwowa Inspekcja Pracy podaje, że pracodawcy mają prawo samodzielnie ustalać zasady dotyczące palenia papierosów i przerw na papierosa, kierując się specyfiką przedsiębiorstwa i charakterem działalności. Na przykład:
- do regulaminu pracy dodaje się zapis, że przerwy na papierosa są niedozwolone w czasie pracy, z wyjątkiem przerw obiadowych lub fizjologicznych;
- palenie dozwolone jest wyłącznie podczas przerwy obiadowej, która nie jest wliczana do czasu pracy;
- firmy promujące zdrowy tryb życia oferują symboliczne zachęty dla niepalących pracowników, np. dodatkowe dni wolne raz do roku lub udział w programach prozdrowotnych.
Mimo, że takie rozwiązania nie są regulowane przepisami prawa, mogą być stosowane dobrowolnie. Przy tworzeniu takich zasad pracodawcy zachęcani są jednak do zapewnienia, by żaden pracownik nie czuł się pokrzywdzony. Istnieją przecież inne sposoby, dzięki którym pracodawcy mogą zapewnić, by pracownicy nie czuli się pokrzywdzeni z powodu różnych możliwości przerw.
„Jedną z dobrych praktyk, o których słyszałam, jest przyznawanie przez niektórych pracodawców „dodatku za niepalenie”. Jeżeli pracownik nie pali i nie marnuje czasu w pracy, otrzymuje zachętę finansową” – opowiada prawniczka Evelina Kiznė.
Nie jest traktowane jako dodatkowy czas wolny
Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla, że każdą sytuację ocenia indywidualnie, biorąc pod uwagę, czy naruszane są prawa pracowników przewidziane w przepisach prawnych lub regulaminach wewnętrznych. Jednakże Kodeks Pracy nie daje podstaw do różnicowania czasu pracy lub wynagrodzenia w zależności od osobistych nawyków pracownika, takich jak palenie czy niepalenie. Oznacza to, że w czasie pracy zarówno palący, jak i niepalący pracownicy muszą wykonywać swoje obowiązki zgodnie z warunkami określonymi w umowie o pracę i regulaminie wewnętrznym.
A więc, pracodawca nie ma obowiązku zapewnienia pracownikom niepalącym żadnych dodatkowych warunków tylko dlatego, że są pracownicy palący.
Czy pracodawca ma obowiązek zezwalać palącym pracownikom na przerwy w pracy? (1)


