Z gratulacjami z okazji tego zaszczytnego jubileuszu przybyli wicemer rejonu solecznickiego Waldemar Śliżewski, zastępczyni kierowniczki wydziału pomocy społecznej i ochrony zdrowia administracji samorządu Galina Rogoża, starosta gminy dziewieniskiej Czesława Marcinkiewicz oraz specjalistka starostwa Olga Pawłowska.
– Idziecie razem przez życie 50 lat. To wspaniały przykład dla nas, mieszkańców Dziewieniszek, a przede wszystkim dla waszych dzieci. Dziękuję wam, że wasz dom jest zawsze otwarty, a wy sami życzliwi i obecni w życiu wspólnoty - w miasteczku, sklepie, kościele podczas mszy. Gdy widzę, jak pan Franciszek trzyma swoją żonę pod rękę, ogarnia mnie radość. Życzę wam zdrowia i byście zawsze mogli czuć oparcie w sobie nawzajem – mówiła Czesława Marcinkiewicz, wręczając jubilatom obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej.
Małżeństwo Państwa Tomaszewskich to piękne świadectwo cierpliwości, wspólnych wartości i wzajemnego oddania. Własnymi rękami budowali dom, uprawiali ziemię, wychowywali dzieci i pielęgnowali rodzinne ognisko.
– Przede wszystkim dziękuję za to, że wybraliście drogę rodziny i pielęgnujecie jej wartości. Pokazujecie tym samym, że rodzina to wspólna praca dwojga ludzi i ogromna wartość. Jestem pewien, że młode pokolenie, widząc takie przykłady, utwierdza się w przekonaniu, iż to właśnie rodzina stanowi fundament społeczeństwa. Życzę, aby wspólnie przebyta droga była dla was źródłem radości, a lata spędzone razem dawały oparcie. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi, niech wam się dobrze wiedzie – mówił wicemer Waldemar Śliżewski, składając gratulacje Państwu Tomaszewskim.
Dla pani Janiny małżeństwo z panem Franciszkiem jest drugim. Po raz pierwszy wyszła za mąż młodo, lecz tragicznie straciła męża, zostając sama z dziewięciomiesięczną córeczką Czesławą. Mimo bólu się nie załamała – pracowała, troszczyła się o dziecko i dzielnie stawiała czoła życiu. Po kilku latach los znów się do niej uśmiechnął – spotkała troskliwego mężczyznę i po raz drugi wyszła za mąż.
Uszyła sobie elegancką sukienkę ślubną z kreszowanego materiału – jedną na pierwszy dzień ślubu, drugą na drugi. Białej sukni już nie włożyła. Do kościoła nowożeńcy poszli pieszo – był przecież niedaleko od ich domów.
W nowej rodzinie przyszło na świat troje dzieci - Walentyna, Wiktor i Andrzej. Młode małżeństwo nie miało łatwo – nie brakowało wyzwań, z którymi jednak poradzili sobie odpowiedzialnie. Najlepszym tego dowodem jest ich własny dom, który zbudowali własnymi rękami.
Dziś dziadkowie z dumą i radością mówią, że mają nie tylko dwie wnuczki i dwóch wnuków, ale także jedną prawnuczkę.
– W dniu ślubu pogoda była przepiękna – i po 50 latach znów taka sama. Tak jak wtedy, zaprosiliśmy najbliższych, by wspólnie cieszyć się naszą rodziną. Tylko tym razem o muzykę na żywo zadbały nasze dzieci – opowiada pani Janina.
Pół wieku razem to historia życia wypełniona pracą, wychowywaniem dzieci i codziennymi troskami, które umocniły Janinę i Franciszka Tomaszewskich. Wychowali czworo dzieci i dziś, spoglądając wstecz, mogą spokojnie powiedzieć: rodzina jest najważniejsza, bo to ogromna miłość i czułość.
Z okazji złotego jubileuszu małżeństwa składamy najserdeczniejsze gratulacje i życzymy, abyście jeszcze długo cieszyli się sobą nawzajem, słuchali głosu serca i pielęgnowali rodzinne więzi. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi!
salcininkai.lt


