Organizatorem akcji protestacyjnej jest Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. Powodem jej podjęcia są cięcia w wycenach badań medycznych i ograniczenia w finansowaniu nadwykonań. Od kwietnia za tomografię komputerową i rezonans magnetyczny wykonane ponad kontrakt Narodowy Fundusz Zdrowia płaci połowę, a za gastroskopię i kolonoskopię – 60 proc. stawki.
Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, Iwona Kania, powiedziała Polskiemu Radiu, że samorząd lekarski podziela postulaty protestujących. Podkreśliła też, że cięcia finansowe odbiją się na pacjentach.
– Patrząc na sytuację, która dzieje się w ochronie zdrowia, trudno nie przyznać racji tym, którzy mówią jasno, że nie podoba im się to, co dzieje się w polskiej ochronie zdrowia; nie podoba im się to, w jaki sposób jest ona finansowana. Jeżeli ogranicza się liczbę badań i już dyrektorzy placówek zgłaszają, że muszą przenosić badania, a pacjenci są sfrustrowani i zaniepokojeni, to może być tak, że nie wykryjemy szeregu chorób na wczesnym stadium. Pacjenci będą bardzo ciężko chorować bądź nawet umierać – zaznaczyła Iwona Kania.
W szpitalach, które włączą się w akcję, pojawią się plakaty i komunikaty z wyjaśnieniem, że protest jest w obronie pacjentów i przeciwko obecnej polityce finansowania. Personel będzie ubrany na czarno. Organizatorzy uspokoili, że akcja nie będzie miała wpływu na pracę szpitali.
RIRM


