Obchody 44. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek”

2025-12-16, 18:00
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Obchody 44. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek” Fot. Mikołaj Bujak/KPRP

– Śląsk to ziemia, która wypełniona jest miłością do Polski i ciężką pracą, ale też tragicznymi wspomnieniami i krwią, cierpieniem dziewięciu górników zamordowanych przez komunistów 44 lata temu – podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów 44. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek” w Katowicach.

Prezydent wskazał, że nic tak dobrze nie opisze „Solidarności”, jak to, co wydarzyło się w kopalni „Wujek” w grudniu 1981 roku. – Czemu górnicy strajkowali? Bo aresztowali jednego z nich, przewodniczącego – Jana Ludwiczaka. Trzy tysiące ludzi podjęło strajk w obronie jednego skrzywdzonego przez władze komunistyczne kolegi. Górnicy byli gotowi się modlić i śpiewać hymn Polski i pieśń „Boże coś Polskę” wierząc, że „jeszcze Polska nie zginęła dopóki oni żyją”. Naprzeciwko nim komuniści wysłali półtora tysiąca funkcjonariuszy ZOMO, ośmiuset żołnierzy, dwadzieścia dwa czołgi i ponad czterdzieści transporterów opancerzonych. Tu zapisała się historia ideałów Solidarności, która mówi jeden drugiego brzemiona noście, tych ideałów Solidarności, które wysyłały pokój i modlitwę przeciwko czołgom – dodał.

Prezydent podkreślił, że zna życiorysy zamordowanych górników. – Widzę tam ciężką pracę i chęć życia w Polsce takiej, jaką ona wówczas była, chęć pracy w tej kopalni, by zabezpieczyć los, byt swoich żon i dzieci. Szli pracować z gotowością służenia Polsce w swoich sercach, nie mordować – powiedział.

Karol Nawrocki ocenił, że to, co wydarzyło się po 16 grudnia 1981 roku zostawia nam współczesnym ważne przesłanie. – Za komuny nie skazano morderców. Ścigano tych, którzy mieli odwagę protestować. Nie skazano nikogo przed 89 rokiem za zamordowanie z premedytacją dziewięciu ludzi. Skazano ich dopiero w XXI wieku na symboliczne wyroki – przypomniał.

Jak można mówić o wolności, praworządności, gdy w XXI wieku nie postawiło się przed sądem tych, którzy tu rozlewali krew polskich górników, mordowali swoich braci Polaków. Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak nigdy nie ponieśli kary za zamordowanie stu ofiar stanu wojennego. A ci, którzy chcą nas dzisiaj uczyć demokracji, wolności, europejskości nazywali dyktatora Jaruzelskiego człowiekiem honoru i z honorami go chowano. Tak nie wygląda wolność. Oczekujemy sprawiedliwości dziejowej, tego, żeby wolność nazywać wolnością, ofiary ofiarami, a katów katami – apelował.

Prezydent przywołał słowa Stefana Żeromskiego, że „trzeba czasami rozdrapywać rany, aby nie zabliźniły się powłoką pogardy i niepamięci”. – Pogardą jest to, ze w XXI wieku w Polsce przywraca się przywileje emerytalne funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa, że ofiary i rodziny ofiar żyją często gorzej niż komunistyczni mordercy. Dlatego pamiętamy. Bez pamięci nie uda się zbudować sprawiedliwej, demokratycznej i wolnej Polski – powiedział.

Obchody rozpoczęły się od mszy świętej w Kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, następnie uczestnicy obchodów przeszli przed Krzyż–Pomnik Poległych Górników, gdzie odczytano Apel Pamięci oraz złożono wieńce.

***

Protest w kopalni „Wujek” w Katowicach rozpoczął się na wieść o zatrzymaniu przewodniczącego zakładowej „Solidarności” Jana Ludwiczaka. Protestujący domagali się uwolnienia zatrzymanego Jana Ludwiczaka oraz wszystkich internowanych, a także odwołania stanu wojennego oraz przestrzegania porozumień jastrzębskich. W wyniku działań sił milicyjno–wojskowych od ran postrzałowych śmierć poniosło 6 górników, a 3 kolejnych zmarło po przewiezieniu do szpitali. Kilkudziesięciu górników zostało rannych.

https://www.prezydent.pl/ 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Środa, 24 czerwca 2026 

    Narodzenie św. Jana Chrzciciela, uroczystość

    Łk 1, 57-66. 80

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy sąsiedzi i krewni dowiedzieli się, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, cieszyli się razem z nią. Przyszli ósmego dnia, aby obrzezać chłopca i nadać mu imię jego ojca Zachariasza. Lecz jego matka powiedziała: „Nic podobnego! Będzie miał na imię Jan”. Oni przekonywali ją: „Przecież nie ma nikogo w twojej rodzinie, kto by miał takie imię”. Za pomocą znaków pytali więc jego ojca, jak chce go nazwać. A on poprosił o tabliczkę i napisał: „Na imię mu Jan”. Wtedy zdumieli się wszyscy. I natychmiast otworzyły się jego usta, odzyskał mowę i wielbił Boga. Lęk padł na wszystkich ich sąsiadów. Po całej górskiej krainie Judei opowiadano o tym wszystkim, co się wydarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, zastanawiali się i pytali: „Kimże będzie ten chłopiec?”. Bo rzeczywiście ręka Pana była z nim. Chłopiec rósł i wzmacniał się duchowo. Przebywał na pustkowiu aż do czasu wystąpienia przed Izraelem.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24