W niedzielę około 7.30 jeden z pociągów zatrzymał się tam po tym, jak zauważono wyrwę w torach. - Ponad wszelką wątpliwość w tej sprawie możemy powiedzieć, że doszło do odpalenia ładunku wybuchowego, który uszkodził tory - dodał szef MSWiA.
Do drugiego zdarzenia doszło w rejonie Puław, gdzie na odcinku 60 metrów uszkodzono trakcję energetyczną. Na torach zainstalowano również metalową obejmę, którą przecięły przejeżdżające pociągi.
Minister Tomasz Siemoniak mówił o bardzo wysokim prawdopodobieństwie, że działania są zlecane przez obce służby.
Z kolei prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że wszczęto postępowanie pod kątem dywersji i próby spowodowania katastrofy, a zespół śledczy zostanie w pełni zmobilizowany, by postawić odpowiedzialnych przed sądem.
na podst. X, interia.pl



Komentarze
Sprawcy tego sabotażu powinni zostać nie tylko jak najszybciej ustaleni, ale surowo i przykładnie ukarani.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.