Komorowski: Pójdźmy na wybory

2011-10-08, 09:51
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Prezydent Bronisław Komorowski w telewizyjnym orędziu zaapelował do Polaków o udział w wyborach. Przekonywał, że od ich wyników może zależeć, czy Polska obroni trwający wzrost gospodarczy.

Prezydent Bronisław Komorowski w telewizyjnym orędziu zaapelował do Polaków o udział w wyborach. Przekonywał, że od ich wyników może zależeć, czy Polska obroni trwający wzrost gospodarczy.
- Dwadzieścia dwa lata temu zmieniliśmy Polskę i Europę. Dzisiaj cieszymy się zasłużoną opinią narodu, nie tylko odważnego, ale ambitnego i pracowitego. Nasze marzenia sięgają coraz dalej. Chcemy być jednym z liderów integrującej się Europy - powiedział prezydent w telewizyjnym orędziu przed wyborami parlamentarnymi.
Komorowski ocenił, że "wiele się nam udało, ale mamy też świadomość, że wiele trudnych spraw pozostało jeszcze do rozwiązania".
- Rozmawiamy o tym przecież często w gronie znajomych i przyjaciół, w kręgu naszych rodzin. Coraz częściej rozmawiamy jednak o Polsce z optymizmem i wiarą w przyszłość - zaznaczył prezydent.
Komorowski powiedział, że optymizm i nadzieję Polacy czerpią "z obserwacji rosnącej roli Polski na arenie międzynarodowej i z tego, co w wielu miejscach możemy zobaczyć nieomalże przez okna własnego domu".
- Możemy zobaczyć zmieniającą się dzięki naszym wysiłkom na lepsze - Polskę lokalną. Rozmawiamy również i o tym, co nas niepokoi i co nas nadal boli. Widzimy obszary niedostatku i obszary ludzkiej bezradności - podkreślił prezydent. Zaznaczył, że "z troską zastanawiamy się, jak najlepiej zabezpieczyć przyszłość naszych rodzin, naszych dzieci".
Komorowski przypomniał, że "za dwa dni wybierzemy posłów i senatorów, od których decyzji w dużym stopniu zależeć będzie jakość naszego życia w nadchodzących latach: ochrona zdrowia, dostępność przychodni i szpitali, stan polskich dróg, a także jakość edukacji naszych dzieci".
- Pamiętajmy, że skala naszego rozwoju zależy w poważnym stopniu od skuteczności naszej polityki europejskiej, od umiejętnego, właściwego wykorzystania funduszy unijnych. Odważna w podejmowaniu koniecznych decyzji, ale i rozważna polityka jest dziś w świecie zagrożonym kryzysem nakazem chwili i odpowiedzialności za kraj - przekonywał prezydent.
- Nie mam powodów, żeby wątpić, że każda z partii chce jak najlepiej dla Polski. Ale te partie różnią się programami i wizją przyszłości naszego kraju, więc być może od wyników niedzielnych wyborów zależeć będzie, czy Polska obroni trwający wzrost gospodarczy - mówił Komorowski.
Jak przekonywał, wybory są aktem demokratycznym. - Głos prezydenta Rzeczypospolitej liczy się w nich tak samo jak głos każdego polskiego obywatela. Głos każdego z nas ma taką samą wagę i takie samo znaczenie - mówił.
Bronisław Komorowski ocenił, że głosy Polaków "pewnie podzielą się na różne listy, ale w poniedziałek spotkamy się w jednej, wspólnej Polsce". - Dlatego zwracam się do wszystkich. Pójdźmy na wybory! Każdy głos będzie głosem oddanym na Polskę - powiedział prezydent.
- Ja wykorzystam swój głos i namawiam Państwa do tego samego. Robię to z determinacją tym większą, że spotykam niemało osób, które zniechęciły się do polityki i do polityków, pewnie z powodu obserwacji na co dzień zbyt agresywnych i czasami niezrozumiałych debat politycznych w naszym kraju - zaznaczył Komorowski.
Prezydent dodał, że wie, iż wielu Polaków deklaruje, że "w akcie protestu lub po prostu bezsilności nie weźmie udziału w wyborach". - Przemyślcie to, proszę, raz jeszcze, bo wstrzymanie się od głosu nie zaszkodzi temu czy innemu politykowi, tylko zaszkodzi Polsce i polskiej demokracji. Może zaszkodzić rozwojowi naszego kraju - podkreślił prezydent.
Orędzie prezydenta było na bieżąco tłumaczone na język migowy.

PAP
www.lietuvosvalstybe.com

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24