Tymczasem mnie, muszę przyznać, ta tragedia wcale nie zdziwiła. Mimo że nie jestem ani policjantką, ani lekarką, ale krwawa, zwierzęca zaciekłość ludzka jest mi doskonale znana. Od pewnego czasu podczas studiów literaturoznawstwa analizuję opowiadania, historie, legendy. Mogę powiedzieć jedno: ślepego okrucieństwa i zła w życiu rodzinnym Litwini doświadczali od dawna i nawet utrwalali je w piśmiennictwie. Wystarczy poczytać bajki litewskie. Śmierć, krew, okrucieństwo, pogarda, złość, bezradność, ślepa nienawiść - wszystko dzieje się właśnie w rodzinach.
Nie analizujmy na razie konkretnych przykładów bajek litewskich, przypomnijmy powszechnie znane historie. Na przykład - o Jonukasie i Grytutė – tych dwojga nieszczęśliwców do lasu przyprowadza ich ojciec i zostawia je tam. Kopciuszek i Królewna Śnieżka są uciskane przez złą macochę. Czerwonego Kapturka do lasu również wysyła matka.
Podświadomość zbiorowa narodu litewskiego jest jeszcze groźniejsza - nasz naród od dawna opowiada historie o tragediach w rodzinie. W zbiorze „Bajki litewskie" nie mogę znaleźć opisu żadnej sielanki rodzinnej.
W bajce „Złotowłosy i złotogwiezdna" (Auksaplaukis ir Auksažvaigždė ) jest przedstawiona królowa, która tak nienawidzi swojej synowej, że nowo narodzonego wnuka wrzuca do rzeki. Gdy syn królowej dowiaduje się o tym, nakazuje utopić matkę.
W „Chatce niedźwiedzia" (Meškos trobelė) czytamy o tym, jak macocha każe mężowi pozbyć się pasierbicy. W końcu ten bierze siekierę i idzie z córką do lasu. Biedną dziewczynę ratuje czarodziejski niedźwiedź.
Historia „Ruduolėlis" (Rudzik) stosunki w rodzinie przedstawia następująco: „Macocha tak znienawidziła pasierba i pasierbicę, że na okrągło prosiła staruszka, aby zabił swego syna i ugotował go dla niej. Ojciec zaprowadził swego syna do lasu i zostawił".
Takich przykładów jest po dostatkiem w każdej bajce. Osią wszystkich opowieści jest tragedia w rodzinie właśnie. Ktoś może pomyśleć, że podstawowym złem jest macocha, ale, moim zdaniem, winny jest tylko ojciec, przecież to właśnie on wybiera nieodpowiednią żonę i nie potrafi obronić swoich dzieci.
Zło potrafi zamroczyć umysł: po przeczytaniu całego zbioru baśni litewskich zaczynasz myśleć, co by było, gdyby znalazł się w nim opis tragedii, która wydarzyła się w Kiejdanach – prawdopodobnie nie wydałaby się dla nas jako bardziej okrutna niż pozostałe baśnie i wcale pasowałaby do ogólnego kontekstu.
I wreszcie - podstawowe pytanie: co we wszystkich tych historiach prowadzi do tragicznych wydarzeń? Od czego zacząć rozwiązywanie problemu? Winić Rząd? Sejm? Wprowadzić zakaz alkoholu?
Przede wszystkim proponuję zwrócić uwagę na osoby nas otaczające. Porozmawiać z ludźmi, z którymi każdego ranka spotykasz wschód słońca i pijesz pierwszą kawę. Zastanowić się, jak traktuje Cię ukochany, matka lub ojciec. Nie ignorować problemów rodziny. Wreszcie zastanowić się, do kogo wracasz do domu po pracy – w objęcia ukochanego czy w ręce, które powoli zaciskają pętlę na Twojej szyi?
Gintarė Pugačiauskaitė

Komentarze
Cytuję Calineczka:
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.