W poniedziałek funkcjonariusze Straży Granicznej, pełniący służbę w pobliżu wsi Moliai (rejon święciański) w Wilii, około 30 metrów od brzegu, zauważyli podejrzany obiekt. Obiekt w kształcie płatka śniegu (sześciokątny) był zanurzony w wodzie i utknął między roślinami wodnymi i gałęziami.
Za pomocą łodzi patrolowej funkcjonariusze wyciągnęli ten obiekt, metalową konstrukcję, na brzeg i przetransportowali ją do placówki straży granicznej w Powiewiórce. Okazało się, że w metalowych profilach było schowanych 2250 paczek papierosów „NZ Gold” z białoruskimi znakami akcyzy, owiniętych czarną folią polietylenową. Wartość takiej ilości nielegalnych papierosów, wliczając wszystkie podatki należne na Litwie, wynosi 12 397 euro.
Wszczęto dochodzenie w tej sprawie. Za nielegalne dysponowanie wyrobami akcyzowymi grozi kara grzywny lub pozbawienie wolności do lat 4.
Papierosy i „tratwa”, wyłowione z Wilii, są tymczasowo przechowywane w placówce straży granicznej w Powiewiórce.
Jak podkreśla VSAT, taki sposób przemytu białoruskich papierosów jest obecnie dość rzadki. Teraz uwaga przemytników skupia się na dronach i balonach.
W sezonie zimowym przemytnicy starają się zamaskować swoje „tratwy”, upodabniając je do pływających kry lodowych. Owijają je białą (przezroczystą) folią polietylenową lub gazą, nakładają śnieg, lód i błoto, a do regulacji ich wyporności używają różnych materiałów budowlanych – cegieł, bloczków betonowych, kostki brukowej. Te „tratwy” przemytników są często wyposażone w nadajniki GPS.


