„Należy podkreślić, że dokonaliśmy korekty nie ze względu na pogarszające się fundamentalne tendencje czy czynniki, ale ze względu na słabsze wyniki w pierwszym kwartale. Gospodarka skurczyła się o 0,3 proc. w pierwszym kwartale” – powiedział Gediminas Šimkus, prezes zarządu LB, w środowym przeglądzie ekonomicznym.
„Oceniamy perspektywy na nadchodzące kwartały podobnie jak wcześniej. O ile nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, gospodarka powinna nadal rozwijać się dość dynamicznie” – dodał.
W kwietniu bank centralny Litwy prognozował, że wzrost PKB kraju wyniesie 3,1 proc. w tym roku i 2 proc. w 2027 r.
LB nie zmienia prognozy średniorocznej inflacji w tym roku i przewiduje, że osiągnie ona 5,1 proc. i 3 proc. w przyszłym roku.
„Największy wpływ na to ma (…) szok cenowy związany z energią. Na Litwie wzrosły również podatki, a koszty pracy szybko rosną” – powiedział szef banku centralnego Litwy. Według niego, konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie podniósł tegoroczną prognozę inflacji o około 1 proc., a przyszłoroczną o około 0,2 proc.


