Jak podano, wichura szalała na obszarze kilku kilometrów. Patrolujący w tym miejscu funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Kabeliai zdążyli wycofać się w bezpieczne miejsce. Ani strażnicy graniczni, ani ich sprzęt nie ucierpieli.
Według VSAT, system monitoringu granicznego w miejscu, gdzie szalał żywioł, już działa. Odcinek z Białorusią jest monitorowany jak zwykle, a nieduże problemy techniczne spowodowane przez wiatr są skutecznie rozwiązywane. Granica z Białorusią jest chroniona przez strażników granicznych również przy użyciu innych środków.
Usuwaniem skutków wichury zajmują się leśnicy, strażacy ratownicy, pracownicy Parku Narodowego Dzukia, strażnicy graniczni i in.


