W nocy z wtorku na środę w rejonie orańskim funkcjonariusze Straży Granicznej zauważyli nielegalnych migrantów za pomocą systemu monitoringu wizyjnego. W tym miejscu przy granicy z Białorusią, po stronie litewskiej, zbudowana jest fizyczna bariera.
Ci migranci przedostali się na Litwę przez tunel wykopany od strony białoruskiej. Na miejsce zdarzenia natychmiast przybył patrol strażników granicznych, w tym kynolodzy z psami. Zatrzymano 18 migrantów, którzy wcześniej wyczołgali się z tunelu i uciekli do lasu.
Wszyscy zatrzymani to młodzi mężczyźnii. 17 migrantów przedstawiło się jako obywatele Afganistanu. Tylko 3 z nich posiadało paszporty tego kraju, a pozostali nie posiadali żadnych dokumentów. Inny przybysz powiedział, że jest obywatelem Sri Lanki, również nie posiadał dokumentów.
Wszyscy zatrzymani nielegalni migranci zostali zawróceni z powrotem na Białoruś.
W pobliżu miejsca zatrzymania migrantów strażnicy graniczni zatrzymali też samochód Audi A6 z litewskimi tablicami rejestracyjnymi. Kierował nim 41-letni obywatel Ukrainy. W samochodzie była też pasażerka – 33-letnia obywatelka Ukrainy. Według wstępnych danych, osoby te, legalnie przebywające na Litwie, przyjechały odebrać 7 migrantów, którzy przedostali się na Litwę.
Obywatele Ukrainy zostali zatrzymani. Wszczęto postępowanie w sprawie nielegalnego przewozu osób przez granicę państwową. Za takie przestępstwo grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności do 8 lat.
Jak podajePaństwowa Służba Ochrony Granic, to już drugi w tym roku przypadek próby przedostania się nielegalnych migrantów na Litwę z Białorusi przez wykopany tunel. 6 kwietnia taki przypadek odnotowano w rejonie wileńskim.


