Wielu zna pewnie anegdotę o skazańcu, który napisał list do cara z prośbą o ułaskawienie? Władca nie okazał się być litościwy. Odpowiedział krótko: „Rozstrzelać, nie wolno puścić!”. A jednak więzień nie został stracony. Wszystko przez przecinek, który w złym miejscu postawiła osoba notująca rozkaz. Na piśmie brzmiał on więc: „Rozstrzelać nie wolno, puścić!”.
Inny przykład: Zjedzcie, dzieci! Zjedzcie dzieci! – pierwsze zdanie jest zachętą do jedzenia i mogłaby je wypowiedzieć nasza babcia, mama lub ciocia. Pauza między poleceniem a wskazaniem adresata wypowiedzi zaznaczona jest przecinkiem. Z kolei w drugim zdaniu mówiący każe odbiorcy pożreć niewinne dzieci…
Innym przykładem jest fragment korespondencji SMS-owej:
A: Czy Michał przypadkiem nie narzekał na nauczyciela chemii?
B: Nie jest zadowolony.
A: To znaczy, że nauczyciel robi coś nie tak?
B: Wszystko jest w porządku.
Gdyby osoba A nie dopytała o szczegóły, pewnie przyjęłaby do wiadomości, że nauczyciel chemii powinien bardziej się przyłożyć do nauczania swojego przedmiotu. W pierwszej wypowiedzi osoby B zabrakło przecinka po zaprzeczeniu. Oto prawidłowy zapis: Nie, jest zadowolony. Inaczej mówiąc, osoba B miała na myśli: Michał nie narzeka, jest zadowolony. Warto zwracać uwagę na ten niepozorny znaczek.
Rota


