Płacz kojarzony jest z dziećmi, które faktycznie płaczą bardzo często, nawet bez wyraźnego powodu. Dzieci poprzez płacz sygnalizują własne potrzeby, czy to zwrócenia na nie uwagi, czy też głodu, zmęczenia.
Będąc dorosłymi, umiemy już sami o siebie zadbać, a także powiedzieć, o co nam chodzi, że coś nam się nie podoba, czy ktoś nam sprawił przykrość. Jednak emocje czasem mogą być tak silne, że aż nie jesteśmy w stanie ich nazwać ani zdiagnozować, co konkretnie je wywołało. Wtedy z pomocą przychodzi płacz, czyli fizyczna oznaka, że coś nie tak dzieje się z naszą psychiką. Płacz zazwyczaj pokazuje nam, co jest dla nas ważne i czego potrzebujemy, zwłaszcza gdy nie potrafimy tych potrzeb i wartości wyrazić werbalnie.
Zdaniem psychologów, kobiety płaczą częściej z kilku powodów, w tym biologicznych i kulturowych. Biologicznie, kobiety mają wyższy poziom prolaktyny, hormonu związanego z emocjami oraz większą wrażliwość na bodźce emocjonalne. Kulturowo, oczekuje się, że kobiety będą bardziej otwarte na wyrażanie emocji, w tym płaczu, niż mężczyźni.
Płacz dla kobiety jest jak deszcz dla ziemi. Nie lubimy jak pada. Jest mokro, robi się błoto i nie chce się wychodzić z domu. Podobnie nie lubimy płakać. Jednak po deszczu robi się bardzo przyjemnie, rześko i dwa razy bardziej cieszymy się ze słońca. Również po płaczu robi się nam lepiej i możemy dopiero wtedy w pełni się uśmiechnąć. Nawilżenie gleby deszczem jest konieczne, by mogła wydać plon. Podobnie płacz, jeżeli chcemy dalej kwitnąć jako kobiety, potrzebujemy od czasu do czasu sobie popłakać.
Ale dotyczy to również mężczyzn. Kultywowanie przekonania, że mężczyźni nie powinni okazywać emocji, w tym płaczu, może prowadzić do negatywnych skutków zdrowotnych i społecznych. Mężczyźni i kobiety potrafią oczywiście płakać z tych samych ważnych powodów, jak: śmierć ukochanej osoby, zerwanie czy tęsknota – wyjaśnia profesor Ad Vingerhoets. - Kobiety wykazują jednak tendencję do płaczu nad bardziej przyziemnymi rzeczami, takimi jak: konflikty, krytyka czy nawet awaria komputera. Co interesujące, mężczyźni wykazują większą skłonność do płaczu w reakcji na pozytywne wydarzenia.
Naukowcom udało się poczynić jeszcze jedną interesującą obserwację. Okazało się, że częstotliwość popłakiwania kobiet i mężczyzn może mieć związek z zamieszkiwanym regionem świata. W gorących afrykańskich krajach kobietom i mężczyznom zdarza się płakać tyle samo. Tymczasem w krajach europejskich o chłodnym klimacie, pomiędzy przedstawicielami obu płci zarysowuje się wyraźna różnica – kobiety uzewnętrzniają w taki sposób swoje emocje bardzo często, a mężczyźni niemal wcale.
Rota


