Od najdawniejszych czasów pogańskich wierzono, że najkrótsza noc w roku ma moc magiczną i wszystko wówczas może się wydarzyć. Czuwano więc tej nocy i starano się zwłaszcza zyskać przychylność dwóch największych żywiołów, od których zawsze zależało ludzkie życie: ognia i wody. W lesie szukano kwiatu paproci, o którym mówiono, że pojawia się tylko tej nocy i na krótko – i że przynosi znalazcy wielkie szczęście.
W czasach przedchrześcijańskich wszystkie zabawy i obrzędy, jakie odbywały się w tę krótką czerwcową noc na pograniczu wiosny i lata nazywano Kupałą. Nazwa wywodzi się prawdopodobnie z indoeuropejskiego pnia językowego, gdzie słowo kump oznaczało gromadę ludzi. Na początku chrześcijaństwa pojawiło się inne tłumaczenie tej nazwy i określało Noc Kupały jako kąpiel (por. rosyjskie słowo kupanje). Pojawiła się też wtedy inna, pogardliwa nazwa kupalnych obrzędów: Sobótka, w znaczeniu „mały sabat”. Kościół bowiem od początku zwalczał wszystkie pogańskie wierzenia i zwyczaje, a szczególnie ostro piętnował Noc Kupały, określając ją mianem sabatu czarownic albo wręcz Sodomą i Gomorą.
Mimo zakazów ze strony władz kościelnych i świeckich, ludność uparcie podtrzymywała tradycję ognisk kupalnych. Nową nazwę – Sobótka – zaakceptowano, wiążąc ją z legendą o dziewczynie, która zginęła w noc oczekując ukochanego z wojny.
Kościół, dostrzegając siłę tej tradycji i symbolikę ognia oraz wody wspólną z chrześcijaństwem, postanowił ją wchłonąć. Choć początkowo łączono ją z Zielonymi Świątkami, ostatecznie powiązano z kultem św. Jana Chrzciciela, którego święto przypada 24 czerwca. W ten sposób dawne, pogańskie obchody zyskały chrześcijański wymiar jako noc świętojańska.
Rota


