„To problem, który trwa od wielu lat. Jakiś czas temu podjęto decyzję o przeniesieniu e-zdrowia do Centrum Rejestrów. Centrum Rejestrów zatrudnia pewną liczbę pracowników, a e-zdrowie, mimo że jest większe niż wszystkie inne systemy obsługiwane przez Centrum Rejestrów, nie otrzymuje należytej uwagi” – powiedziała minister we wtorek w programie „Iš esmės”.
Sprecyzowała, że problem ten wynika z ograniczonych możliwości Centrum Rejestrów. Centrum Rejestrów „ma tylu programistów, ilu ma, tak więc nie otrzymując należytej uwagi, aktualizacja i wsparcie nie przebiegają tak sprawnie i jakościowo, jak byśmy sobie tego życzyli”.
We wtorek rano wiceminister zdrowia Daniel Naumovas napomknął, że nie wyklucza się możliwości odłączenia systemu e-zdrowia od Centrum Rejestrów. Jednak, według wiceministra, taki proces zająłby bardzo dużo czasu.
Na początku tego miesiąca przeprowadzono szeroko zakrojone prace nad aktualizacją systemu e-zdrowie. Odnowiona została część technologiczna systemu, wprowadzono nowe funkcjonalności związane ze świadczeniem usług ambulatoryjnych w domu, wypełnianiem i korygoaniem e-recept oraz wymianą danych dotyczących kobiet w ciąży, matek i noworodków.
Po aktualizacji środowisko medyczne zgłosiło zakłócenia w funkcjonowaniu systemu e-zdrowie – niemożliwe było wypisywanie recept, wystawianie skierowań, podpisywanie dokumentów i wykonywanie innych niezbędnych zadań.
Nadzór nad systemem e-zdrowia sprawuje Centrum Rejestrów.
Na podst. ELTA


