Zespół badaczy z Uniwersytetu MacEwana w Kanadzie oraz Uniwersytetu w Montrealu przeanalizował nawyki żywieniowe ponad 1000 studentów. Celem badania, opublikowanego na łamach czasopisma Frontiers in Psychology, było ustalenie związku między wieczorną dietą a jakością snu.
Wyniki okazały się niepokojące – niektóre produkty spożywane przed snem mogą zwiększać ryzyko wystąpienia nieprzyjemnych, intensywnych snów, w tym koszmarów.
Najczęściej wskazywanymi „winowajcami” były:
• Słodycze – aż 31% badanych przypisało je jako przyczynę dziwnych lub niepokojących snów.
• Nabiał – 22% uczestników badania zauważyło związek między jego spożyciem a koszmarami.
• Mięso i ostre potrawy – odpowiednio 16% i 13% wskazań.
Związki między dietą a snem nie są przypadkowe. Produkty bogate w cukry proste mogą wpływać na poziom glukozy we krwi, a w konsekwencji – zakłócać przebieg snu. Po nagłym wzroście poziomu cukru może nastąpić jego gwałtowny spadek, co z kolei prowadzi do tzw. mikrowybudzeń – krótkich, często niezauważalnych przerw w śnie. Właśnie wtedy mózg ma większą tendencję do zapamiętywania intensywnych lub niepokojących snów. Podobnie może działać nabiał – szczególnie u osób z nietolerancją laktozy lub nadwrażliwością pokarmową.
Warto zaznaczyć, że reakcje na poszczególne produkty są indywidualne. To, co jednej osobie zakłóca sen, innej może nie sprawiać żadnych problemów. Kluczowe jest więc obserwowanie własnego ciała i reakcji na wieczorne posiłki. W grę wchodzi nie tylko to, co jemy, ale też kiedy – im bliżej pory snu, tym większy potencjał zaburzania wypoczynku.
Nie chodzi o to, by całkowicie rezygnować z ulubionych przekąsek, ale by z większą uważnością komponować wieczorne menu. Zamiast ciężkostrawnych dań, lepiej postawić na lekkie, łagodne dla żołądka posiłki – np. gotowane warzywa, chudy nabiał (jeśli dobrze tolerowany), czy pełnoziarniste pieczywo.
Rota
