W czwartek i w środę w przestrzeni powietrznej Łotwy i Litwy wykryto drony, które przyleciały zza granicy. We wschodnich regionach obu krajów były ogłoszone alarmy lotnicze. Mieszkańcy otrzymali powiadomienia telefoniczne z poleceniem, aby udali się do schronów lub w inne bezpieczne miejsce. W związku z możliwym incydentem na Litwie aktywowano misję NATO Air Policing oraz czasowo zamknięto przestrzeń powietrzną nad wileńskim portem lotniczym.
Dzień wcześniej, we wtorek, przestrzeń powietrzną Estonii naruszył dron, który został zestrzelony przez rumuńskie myśliwce F-16, uczestniczące w misji NATO na Litwie. Również we wtorek Łotwa poinformowała o bezzałogowcu zauważonym na terytorium tego państwa.
Rzecznik Komisji Europejskiej Anitta Hipper potępiła w środę zagrożenia związane z naruszaniem przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich przez drony. Oceniła, że odpowiedzialność za wszystko, co się tam dzieje, ponosi Moskwa.
Według MSZ w Kijowie, Rosja celowo przekierowuje ukraińskie bezzałogowce na państwa bałtyckie. Wbrew kremlowskiej propagandzie te kraje nigdy nie pozwalały na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję – oświadczył we wtorek rzecznik MSZ w Kijowie Heorhij Tychyj.
Na podst. APW, PAP


