Wcześniej dziś rano Trump ogłosił, że wysyła negocjatorów do Islamabadu, aby spotkali się z przedstawicielami Teheranu i spróbowali osiągnąć porozumienie w sprawie sposobów zakończenia konfliktu toczącego się obecnie na Bliskim Wschodzie. Obecnie obowiązuje tam zawieszenie broni, które jednak wkrótce wygaśnie.
Prezydent powiedział, że J.D. Vance, który przewodził ostatniej rundzie rozmów z Teheranem w Islamabadzie, w których nie udało się osiągnąć porozumienia, nie pojedzie w podróż, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa.
„Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo” – powiedział Trump w wywiadzie dla ABC News. „J.D. radzi sobie świetnie”.
Biały Dom jednak szybko zmienił zdanie, zapytany o te komentarze.
Urzędnik Białego Domu, wypowiadający się anonimowo, poinformował agencję prasową, że J.D. Vance, specjalny wysłannik Steve Witkoff i zięć Trumpa Jared Kushner wezmą udział w rozmowach.
Mike Waltz, wysłannik Waszyngtonu przy ONZ, powiedział w wywiadzie dla ABC News, że wierzy, iż nowa runda rozmów przyniesie „niezwykle znaczące” rezultaty.
W obliczu napięć Cieśnina Ormuz pozostała zamknięta w niedzielę. W sobotę, zaledwie dzień po ogłoszeniu ponownego otwarcia tego strategicznego szlaku wodnego, Iran ogłosił ponowne zamknięcie go dla żeglugi.
Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Morskiego poinformowała, że irańscy Strażnicy Rewolucji ostrzelali w sobotę tankowiec, a firma wywiadowcza "Vanguard Tech" poinformowała, że siły te zagroziły „zniszczeniem” pustego statku wycieczkowego wypływającego z Zatoki Perskiej.
Brytyjska agencja poinformowała również o otrzymaniu zgłoszenia o statku, który został „trafiony nieznanym pociskiem, powodując uszkodzenia” kontenerów, ale nie doszło do pożaru.
Rozejm między USA a Iranem ma się zakończyć w środę.
na podst. ELTA


