i intensywnych opadów śniegu. Miliony Amerykanów objęto alertami pogodowymi.
Jak poinformowała NBC News 2 śmiertelne ofiary potwierdzono m.in. w Luizjanie, a po jednej w Teksasie
i Kansas.
Rozległy zimowy system pogodowy objął niemal połowę USA. Powoduje wielodniowe przerwy w dostawach prądu, zamykanie szkół, setki wypadków drogowych i poważne zakłócenia w transporcie lotniczym.
Stan Nowy Jork i region Tristate, do którego zaliczają się też New Jersey i Connecticut, zmagają się z jedną z największych śnieżyc od lat. W nowojorskim Central Parku spadło ponad 22 centymetry śniegu, a na lotniskach LaGuardia i Newark niemal 25 centymetrów.
Gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul poinformowała, że był to najdłuższy okres ekstremalnych mrozów i najwyższych sum opadów od wielu lat, a miejscami śnieg padał z intensywnością kilku centymetrów na godzinę przy silnym wietrze.
na podst. "Nasz Dziennik", JG, PAP


