W tym samym czasie duński minister spraw zagranicznych Lars Lokke Rasmussen spotkał się w Oslo z norweskim ministrem spraw zagranicznych Espenem Barthem Eide.
L. L. Rasmussen podkreślił, że obecnie znajdujemy się w krytycznym momencie wojny Rosji z Ukrainą i nie należy zapominać o tym temacie, dyskutując o Grenlandii.
Według niego Dania chce, aby Trump porzucił pomysł okupacji Grenlandii.
Pomimo gróźb prezydenta USA, minister powiedział, że Dania chciałaby rozwiązać tę kwestię na drodze dyplomatycznej.
L. L. Rasmussen, który spotkał się w Waszyngtonie na początku tego tygodnia z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em i sekretarzem stanu Marco Rubio, powiedział, że zostanie powołana grupa robocza wysokiego szczebla, która oceni, czy możliwe jest znalezienie wspólnego rozwiązania.
Grupa robocza odbędzie swoje pierwsze spotkanie w najbliższych tygodniach.
Premier Kanady Mark Carney wyraził poparcie dla Grenlandii. Podkreślił, że Kanada zawsze będzie wspierać suwerenność i integralność terytorialną krajów, niezależnie od ich położenia geograficznego.
Twierdzi, że o przyszłości wyspy powinny zdecydować Grenlandia i Dania. Mówi, że rozmawiał z premierem Grenlandii i podkreślił, że partnerzy z NATO są w pełni zaangażowani w bezpieczeństwo Grenlandii.
W międzyczasie ambasadorzy Unii Europejskiej (UE) zebrali się w niedzielę w Brukseli na nadzwyczajnym spotkaniu zwołanym przez prezydencję Cypru w UE.
Dyplomaci UE potępili groźby Trumpa dotyczące nowych ceł.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała wcześniej w niedzielę, że „cła zaszkodzą stosunkom transatlantyckim i grożą pogorszeniem sytuacji”.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas twierdzi, że Chiny i Rosja są najbardziej zadowolone z oświadczeń Trumpa dotyczących ceł.
na podst. ELTA


