Minister spraw wewnętrznych Matusz Szutaj Esztok powiedział, że chociaż większość rannych odniosła jedynie lekkie obrażenia, 11 osób trafiło do szpitala w Bratysławie.
W zdarzeniu uczestniczył pociąg dużych prędkości "Tatran" kursujący między Koszycami a Bratysławą oraz regionalny pociąg dużych prędkości kursujący między Nitrą a stolicą.
Jak poinformowały słowackie koleje, expres "Tatran" najechał na tył pociąg Nitra-Bratysława. Według szefa słowackich kolei (ŻSR) Ivana Bednarika jeden ze składów zignorował czerwone światło na semaforze. Załogi obu pociągów wyszły z katastrofy bez szwanku i – jak powiedział Bednarik – „współpracują z policją, ŻSR i ratownikami”.
na podst. ELTA, "Nasz Dziennik", JG, PAP


