Włoski zestaw obrony przeciwlotniczej SAMP/T pozostanie w Estonii dłużej o około pół roku. Pierwotnie rozmieszczenie tego systemu przewidziane było do jesieni br. Do monitorowania statków powietrznych wykorzystany będzie także samolot wczesnego ostrzegania CAEW z systemem radarowym.
Według szefa estońskiego resortu obrony Hannu Pevkura „to pierwsza i wyraźna odpowiedź na rosyjskie prowokacje”. – Jeśli Rosjanie tu przylecą znowu i znajdą się w naszej przestrzeni, to będą wiedzieć, że jest tu również system obrony powietrznej dalekiego zasięgu, co oznacza, że nie tylko można na nich wpływać z powietrza, ale także w ramach zdolności ziemia-powietrze, co jest po części odpowiedzią na ten sam projekt Wschodnia Straż – podkreślił minister.
W ramach rotacyjnej misji NATO Baltic Air Policing w Estonii stacjonuje prawie 500 włoskich żołnierzy, w tym z myśliwcami F-35.
Przypominamy, że trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wleciały w piątek w przestrzeń powietrzną Estonii na Zatoce Fińskiej. Według estońskich służb, rosyjskie myśliwce nie miały planów lotu, a ich transpondery były wyłączone. Nie nawiązały również dwukierunkowej łączności radiowej z estońską kontrolą ruchu lotniczego.
Na podst. APW, PAP


