Minister podkreślił, że środowe wydarzenia w Polsce stanowią rażące naruszenie przestrzeni powietrznej NATO i Łotwa musi podjąć odpowiednie działania. Potwierdził, że obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla Łotwy, ale konieczne są środki zapobiegawcze.
Po tym, jak rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną Polski, Sprūds polecił łotewskim siłom zbrojnym ocenę zamknięcia łotewskiej przestrzeni powietrznej we wschodniej strefie przygranicznej.
Ponadto, podczas środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego postanowiono, że Rada Ministrów wraz z odpowiedzialnymi służbami rozważy wprowadzenie ograniczeń w przekraczaniu wschodniej granicy lądowej Łotwy.
Łotwa podejmuje te kroki po incydencie, do którego doszło w środę, kiedy rosyjskie drony bojowe wleciały w nocy w polską przestrzeń powietrzną. Te, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone. Premier Polski Donald Tusk poinformował, że przestrzeń powietrzna kraju została naruszona 19 razy.
Zwiększają napięcie również rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe „Zapad 2025”, których aktywna faza odbędzie się na Białorusi w dniach 12-16 września.
Litwa już w końcu sierpnia zamknęła przestrzeń powietrzną wzdłuż części granicy z Białorusią (co najmniej do 1 października), co jest związane z wrześniowymi rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami „Zapad”.


