Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nr 132/2025 nie zmienia obowiązującego prawa i nie otwiera drogi do legalizacji eutanazji we Włoszech. Jednocześnie jednak wzbudza nowe napięcia i pytania dotyczące przyszłości tzw. „wspomaganego samobójstwa” i roli państwowej służby zdrowia w takich procedurach.
Satysfakcja chorych, którzy chcą żyć
Z decyzji zadowoleni są przedstawiciele chorych – Marii i Vanny’ego – reprezentowani przez adwokatów Maria Esposito i Carmela Leottę. Oboje chorzy cierpią na nieuleczalne choroby i korzystają z terapii podtrzymującej życie, a jednocześnie stanowczo sprzeciwiają się legalizacji eutanazji.
Podczas postępowania w Trybunale Konstytucyjnym ich głos został uwzględniony jako strony w sprawie. W swoich pismach wskazywali m.in. na brak jednoznacznych dowodów na niedostępność urządzeń do samodzielnego przeprowadzenia procedury wspomaganego samobójstwa – co było kluczową podstawą argumentacji sądu we Florencji.
Kontrowersyjne stwierdzenie w treści wyroku
Pomimo pozytywnego rozstrzygnięcia, adwokaci wyrazili zaniepokojenie nowym sformułowaniem zawartym w treści wyroku. Trybunał bowiem wskazał, że osoba chcąca poddać się medycznie wspomaganemu samobójstwu może mieć prawo do pomocy ze strony Narodowej Służby Zdrowia, obejmującej m.in. zapewnienie odpowiedniego sprzętu i wsparcia w jego użyciu – o ile jest dostępny.
To stwierdzenie nie pojawiło się w dotychczasowych orzeczeniach Trybunału i – zdaniem krytyków – pozostaje w sprzeczności z ustawą o Narodowej Służbie Zdrowia z 1978 roku. Zgodnie z nią system ochrony zdrowia ma na celu wyłącznie promocję, utrzymanie i odzyskiwanie zdrowia fizycznego i psychicznego obywateli – niezależnie od ich statusu społecznego czy osobistego.
"Radio Watykańskie"


