„Doprowadziliśmy do zrujnowania irańskiego programu nuklearnego. A jeśli ktokolwiek w Iranie spróbuje ożywić ten projekt, będziemy działać z taką samą determinacją i siłą, aby położyć kres każdej takiej próbie. Powtarzam: Iran nie będzie miał broni nuklearnej” – powiedział Netanjahu w przemówieniu telewizyjnym we wtorek wieczorem.
Szef irańskiej Agencji Energii Atomowej już ogłosił, że kraj zamierza kontynuować proces produkcji w obiektach jądrowych. Eksperci twierdzą, że na razie nie wiadomo dokładnie, jak duże zniszczenia nastąpiły w wyniku izraelskich i amerykańskich ataków na tamtejsze kompleksy nuklearne.
Teheran twierdzi, że nie prowadzi prac nad bronią jądrową, a jego program nuklearny ma wyłącznie cele pokojowe. Jednakże, według Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), już przed wojną Iran dysponował uranem o stopniu wzbogacenia zbliżonym do poziomu nadającego się do produkcji broni.
Tymczasem prezydent Iranu Masud Pezeszkian stwierdził, że po wejściu w życie zawieszenia broni życie w kraju wróci do normy. W orędziu do narodu mówił o zakończeniu „12-dniowej wojny narzuconej przez Izrael” i chwalił opór swojego kraju. „Od dziś rząd i odpowiednie instytucje rozpoczną odbudowę i przywrócenie codziennego życia” – powiedział prezydent Iranu.
Pezeszkian podkreślił, że „atak terrorystyczny” nastąpił w czasie, gdy Iran zabiegał o dialog dyplomatyczny ze Stanami Zjednoczonymi i starał się rozwiać nieporozumienia. Wróg rozpoczął atak, gdy trwały negocjacje – „to zdrada, której historia nigdy nie zapomni” – zaznaczył.
We wtorek prezydent USA Donald Trump niespodziewanie ogłosił zawieszenie broni między Izraelem a Iranem, co potwierdziły oba kraje. „Myślę, że będzie ono trwało wiecznie” – powiedział prezydent USA.


