Ciała 62-letniego mężczyzny, jego 60-letniego brata i 60-letniej żony znaleziono w pobliżu oznakowanego szlaku na wysokości około 2268 m n.p.m.. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz potwierdził zgon poszukiwanych. Jednoznacznie stwierdził, że turyści zginęli w wyniku uderzenia pioruna.
W rozmowie z dziennikarzami Patrick Wechner, szef operacyjny policji alpejskiej potwierdził, że zaginięcie rodziny zostało zgłoszone w niedzielę tuż przed godz. 19.00. Dzięki temu, że krewni poszkodowanych byli w stanie podać szczegóły podróży zaginionych turystów, sama akcja poszukiwawcza trwała bardzo krótko.
Jednocześnie Wechner potwierdził, że z powodu ulewnego deszczu, mgły i silnego wiatru działania ratunkowe były utrudnione na tyle, że po dotarciu na miejsce śmigłowiec nie mógł wylądować w pobliżu odnalezionych turystów.
W miniony weekend silne i gwałtowne burze nawiedziły kilka austriackich regionów. W Karyntii, Salzburgu i Górnej Austrii strażacy interweniowali ponad 235 razy. Intensywne opady deszczu spowodowały liczne podtopienia oraz lawiny błotne, a porywisty wiatr powalił wiele drzew.
na podst. "Nasz Dziennik", APW, PAP


