W zawodach piłki nożnej udział wzięli trampkarze 5 zespołów. Piłkarze z Rudomina, którzy na co dzień reprezentują Szkołę Sportową rejonu Wileńskiego w Niemenczynie zdobyli drugie miejsce.
Tenis stołowy miał być tą dyscypliną sportową, na którą najbardziej liczyliśmy w kwestii medali i nie zawiedliśmy się. Miłośnicy ping- ponga z rejonu wileńskiego są znani nie tylko na Wileńszczyźnie, nie tylko na Litwie, ale zbierają laury daleko poza granicami Litwy. Mickuny są prawdziwą kuźnią talentów tenisa stołowego i pod bacznym okiem doświadczonego trenera Marka Waitonisa od lat robią niesamowite postępy. Więc nic dziwnego, że zdobyli aż 8 medali, z czego 2 złote, 2 srebrne i 4 w kolorze brązowym. W kategorii dziewcząt do lat 13 zajęły całe podium. Złoto przypadło Ewie Chałkovskyte, srebro — Edycie Abulfatowej, brąz - Gabrieli Markiewicz. W ślady dziewcząt poszli i chłopcy z Mickun na Igrzyskach reprezentujące Szkołę Sportową rejonu Wileńskiego z Niemenczyna. Na najwyższy stopień podium wspiął się Daniel Stefanowicz, a o jeden stopień niżej uplasował się Arsenij Kanaszkow. Daniel Tunkewicz musiał się zadowolić najniższym miejscem na podium. W kategorii 2008 i młodszych medal brązowy wywalczyła nasza Kaja Tworogal, która decyzją trenera wystartowała wśród zawodniczek o 5-6 lat starszych, gdyż wśród rówieśniczek nie miała godnych rywalek, więc szkoleniowo warto było wypróbować sił z bardziej doświadczonymi rywalkami. Jakby tego było mało, Kaja w parze z Ewą Chałkovskyte dorzuciła brąz w grach deblowych. Brawo dziewczyny, brawo chłopacy !!!
Najliczniejszą grupę z rejonu wileńskiego stanowili siatkarze i siatkarki z Awiżeń. 8 chłopców i 14 dziewcząt przybyli by reprezentować rodzime Gimnazjum w Awiżeniach i Szkołę Sportową rejonu Wileńskiego w Niemenczynie. W igrzyskach po raz pierwszy odbyły się zawody w kategorii chłopców, więc nic dziwnego, że do startu stawili się tylko 4 zespoły. Nasi chłopcy mieli sporą tremę, która na moje oko częściowo ich "zjadła", aczkolwiek wstydu nie było, gdyż udało się wskoczyć na podium. Dwie porażki i jedno zwycięstwo zapewniło im medale brązowe. W kategorii dziewcząt uczestniczyło 7 zespołów. Od nas wystawiliśmy dwa zespoły, jeden bronił barw Szkoły Sportowej Rejonu Wileńskiego w Niemenczynie, drugi Gimnazjum w Awiżeniach. Dwa zespoły o podobnym poziomie, mające w swym składzie i bardziej doświadczone, prezentujące nieco wyższe umiejętności zawodniczki, jak też mające mniej doświadczone i mniej ograne zawodniczki. To było lekkie ryzyko, gdyż mogło różnie się skończyć. Oba zespoły odniosły po 4 zwycięstwa i doznały po jednej porażce. Pierwsze miejsce zajął zespół DJSSz z miejscowości Zwiagiel z Ukrainy, natomiast nasze dziewczynki podzieliły odpowiednio miejsce 2. i 3. Wyższe miejsce zajęły siatkarki reprezentujące Szkołę Sportową Rejonu Wileńskiego w Niemenczynie, ciut niżej — siatkarki Gimnazjum w Awiżeniach. Warto zaznaczyć, że gdybyśmy wystawili jeden zespół składający się z zawodniczek doświadczonych, czyli zespół tak zwany 1, a inny z zawodniczek rezerwowych, to w takim układzie bardziej doświadczony zespół miałby zdecydowanie większe szanse na wygraną w całym turnieju. Natomiast drugi zespół prawdopodobnie mógłby zostać poza podium. Więc podjęliśmy ryzyko i stworzyliśmy dwa o podobnej sile, licząc się z ewentualną porażką. Nawet i w takim układzie mieliśmy szansę na zwycięstwo, lecz zabrakło sił. Nasze dziewczynki ze Szkoły Sportowej Rejonu Wileńskiego w Niemenczynie w rozgrywkach grupowych pokonały siatkarki z Ukrainy, lecz w meczu finałowym musiały uznać ich wyższość.
Igrzyska to nie tylko, a może nawet nie tyle zawody i medale, ile integracja, wspaniała zabawa, piękna przygoda, fantastycznie spędzony czas, okazja, by doskonalić język polski, możliwość zgłębiania kultury swych przodków, to świetna okazja do zawarcia nowych przyjaźni, dotknięcia Macierzy, która niegdyś zrządzeniem losów została utracona. Łomża od 25 lat właśnie jest idealnym miejscem, które zrzesza młodzież o polskich korzeniach z różnych zakątków świata. Łomża zawsze jest gościnna, otwarta, zawsze czekająca na ptaki wracające do swych starych gniazd. Organizatorzy i ludzie dobrej woli zadbali by ten pobyt był dla nas szczególnie udany, piękny i niepowtarzalny. Mieliśmy możliwość skorzystania z Parku Wodnego, Centrum Nauki Kopernika w Łomży, a nasz stary znajomy Mirek Sławski zafundował młodzieży nową atrakcję — jazdę gokartami ślicznymi dróżkami Parku im. J. Pawła ll. Potrafiliśmy i sami pomysłowo wypełnić czas wolny. Lubiliśmy skoczyć na Stare Miasto, na placu Rynkowym zjeść najsmaczniejsze lody, które tutaj mają szczególny smak. Udany był spacer Łomżyńskimi Bulwarami wzdłuż Narwi, gdzie zrobiliśmy sesję zdjęciową. Pomysły, akrobatyczne umiejętności, fantazja naszych dziewcząt zaskoczyła nas wszystkich. To była pierwszorzędna zabawa, w której młodzież podzielona na grupki po 3-4, starała się wykazać polotem myśli i zrobić najciekawsze zdjęcie. Zaskoczyły dziewczynki mnie i w moim skromnym przekonaniu zasłużyły na jeszcze jeden medal. Jeszcze jednym zaskoczeniem był przyjazd na Igrzyska Pani Dyrektor Gimnazjum w Awiżeniach Alicji Bilińskiej z całą rodziną. Zaplanowała tak urlop, by przybyć do Łomży na mecze siatkarskie i zamknięcie igrzysk. Podczas meczu z widowni kibicowała i zagrzewała swoich wychowanków do walki i jak wiemy z sukcesem. Aczkolwiek to nie było zaskoczeniem, którego nie można było przewidzieć, gdyż często podróżuje z siatkarkami po turniejach, zawodach, a meczy we własnych murach nie opuszcza pod żadnym pozorem.
Opisując XXV Polonijne Igrzyska Młodzieży Szkolnej im. J. Stypuły karygodnym byłoby pominąć piękne otwarcie i zamknięcie igrzysk. Ceremonii otwarcia towarzyszyła piękna oprawa artystyczna w wykonaniu artystów z Progimnazjum im. J. Pawła ll z Wilna, "Wołyńskich Słowików" z Ukrainy, wokalistek z Irlandii i Belgii. Ceremonię otwarcia poprowadził jak co roku Członek Zarządu Krajowego Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Sebastian Jaworowski. Mimo takiego stanowiska, jest osobą bardzo skromną, potrafiąca się bawić i zachęcić innych do zabawy, nawiązującą świetny kontakt z młodzieżą i nieukrywającą, że jest wiernym kibicem naszej drużyny, co w moim odczuciu jest sporą zaletą. Wiadomo, szczególne wyrazy wdzięczności kieruję pod adres niestrudzonej orędowniczki polonijnej młodzieży, osoby, na której barkach spoczywa ogrom pracy organizacyjnej, która przed 25 lat stała u źródeł igrzysk i wciąż ciągnie ten wózek do przodu, która przez ćwierć wieku poświęca się dla tej idei bezgranicznie, która co roku walczy o nas, walczy o igrzyska z wyjątkowym uporem. Jestem jednym z niewielu, który od dwudziestu pięciu lat co roku może obserwować i podziwiać jak Pani Hance wciąż nie ubywa sił i zaangażowania i tak jak przed wielu laty oddaje całe swe serce, całą miłość dla każdego uczestnika, a szczególnie dla tych najmniejszych. Nie mogliśmy więc odjechać ot tak w milczeniu, bez słów wdzięczności. Po uroczystej gali zamknięcia igrzysk z całą naszą grupą dziękowaliśmy Pani Hance Gałązce i Sebastianowi Jaworowskiemu za zaproszenie, opiekę i wspaniałe igrzyska. Moja miłość z igrzyskami trwa od 25 lat, rozkochałem się w Łomży sam i co roku tą miłością zaszczepiam młodzież z Awiżeń. Ten związek przetrwał 25, lat, czyli doczekał się srebrnych godów, więc nawiązując do tak pięknego jubileusza na ręce Pani Hanki Gałązki przekazaliśmy drobny prezent - obraz Matki Bożej Ostrobramskiej w srebrnej szacie. Życzyliśmy by Madonna Wileńska miała Panią Hankę w swojej opiece i obdarzała wszelkimi łaskami. Natomiast obraz Jezusa Miłosiernego wręczyliśmy naszemu wielkiemu przyjacielowi Sebastianowi, który przed wielu laty zaufał Miłosierdziu i doznał jego łaski. Nie ukrywał wzruszenia i swej adoracji, bo kult Miłosierdzia Bożego ma głęboko w swym sercu i życiu.
Wracaliśmy do domu w ciszy, trochę zmęczeni, a ja byłem trochę smutny. Być może z tęsknoty, bo ... bo śpiewał mi obcy wiatr, zachwycał wielki świat, a serce tęskni, bo gdzieś daleko stąd został rodzinny dom ... Jednak żegnając się z Łomżą napawała mnie nadzieja że za rok wrócę tam, gdzie są najpiękniejsze kwiaty stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki. Taką nadzieję dała mi bryła przy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łomży i wydrążone w skale słowa Świętego Jana Pawła ll: "Bogu dziękujcie. Ducha nie gaście''. Dziękuję i staram się nie tracić. A więc igrzyska i Łomżo spotkamy się za rok !
trener Waldemar Szumski
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
http://l24.lt/pl/sport/item/420796-piekny-udzial-sportowcow-z-rejonu-wilenskiego-na-xxv-polonijnych-igrzyskach-mlodziezy-szkolnej-im-j-stypuly-w-lomzy#sigProGalleria22c7926f79


