„Sytuację z czujnikami dymu na Litwie oceniam jako słabą. Rozmawiając z kolegami z Estonii, mają oni dość dobre statystyki w porównaniu ze statystykami litewskimi. W naszym kraju nieco ponad połowa ludności ma sprawne czujniki dymu, mimo że są one obowiązkowe we wszystkich mieszkaniach” – powiedział Gudžiauskas w czwartek w radiu LRT.
Zwrócił uwagę na to, że po wprowadzeniu obowiązku posiadania czujników dymu we wszystkich domach, początkowo odnotowano gwałtowny wzrost – wskaźniki rosły o 10–20 proc. rocznie.
„Ale ten wzrost zatrzymał się na 60 proc. – od kilku lat ani w górę, ani w dół” – podkreślił Gudžiauskas.
Według danych PAGD, w ubiegłym roku na Litwie odnotowano 7950 pożarów, czyli o 3,7 proc. więcej niż w 2024 roku. W pożarach zginęło 70 osób, to o 18 proc. mniej niż w latach poprzednich.
Na podst. ELTA


