„Wszystkie zakupy, które miały być zrobione, zostały zrobione. Trwają również dodatkowe procedury przetargowe (…), zamówione radary krótkiego zasięgu dotrą już w kwietniu, radary pasywne są już na Litwie, w toku jest integracja wszystkich systemów” – powiedział Kaunas dziennikarzom w środę.
Dodał, że to nie jest wystarczające, jeśli chodzi o wzmocnienie zdolności obrony powietrznej, dlatego „przed litewską armią i naszymi ekspertami postawiono zadania technologiczne, aby odpowiedzieć na pytania o to, jak i czego jeszcze potrzebujemy”.
W ubiegłym tygodniu ukraiński dron wleciał na Litwę i rozbił się w rejonie orańskim. Wojsko poinformowało, że obiekt nie został zarejestrowany przez radary.
Po incydencie pojawiły się pytania o możliwości litewskiej obrony powietrznej. Premier Inga Ruginienė powiedziała, że pozyskanie niezbędnych systemów jest trudne, ale proces ten jest w toku i do 2030 roku planuje się mieć wystarczającą ich liczbę.
Z kolei minister Kaunas zapewnił, że część radarów zamówionych w zeszłym roku i na początku tego roku została już dostarczona, a reszta ma dotrzeć w latach 2026–2028.


