„Niech będzie przestrogą dla kolejnych pokoleń”. Upamiętnienie ofiar zbrodni w Ponarach

2025-09-25, 14:06
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
„Niech będzie przestrogą dla kolejnych pokoleń”. Upamiętnienie ofiar zbrodni w Ponarach © L24.lt (Fot. Wiktor Jusiel)

„Zbrodnia ponarska to jeden z najbardziej przerażających aktów ludobójstwa w okresie II wojny światowej. Szczegóły tego, co się wydarzyło, są wciąż badane. Udaje się ustalić coraz większą liczbę nazwisk, jednak największa liczba zabitych pozostaje i zapewne pozostanie bezimienna” – powiedział szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell podczas dzisiejszego Apelu pamięci w Ponarach. W latach 1941-1944 las ponarski pod Wilnem był miejscem zbiorowych egzekucji, głównie Żydów i Polaków, przeprowadzanych przez niemieckich okupantów i litewskich kolaborantów.

W Kwaterze Polskiej w Ponarach odbyły się dziś uroczystości upamiętnienia ofiar zbrodni ponarskiej. Rozpoczęły się one od polowej Mszy św., której przewodniczył ksiądz podporucznik Cyryl Zieliński, a kazanie wygłosił ksiądz Tadeusz Jasiński.

Co dzień musimy wybierać
„Stoimy dziś w miejscu, gdzie ziemia wciąż szepcze o bólu, odwadze i harcie ducha tych, którzy zginęli w mrokach lasu ponarskiego. Tysiące mężczyzn, kobiet, dzieci, których życie brutalnie przerwano, wołają do nas o pamięć, o sprawiedliwość. O to, aby ich śmierć i ofiara nie odeszły w zapomnienie” – powiedział ks. Tadeusz Jasiński.

Podkreślił, że zbrodnia ponarska jest dla nas przypomnieniem, że granica między dobrem i złem nie przebiega między państwami, narodami czy nawet konkretnymi ludźmi.

„Ta granica przebiega w sercu każdego człowieka, każdego z nas. Co dzień musimy wybierać: dobro lub zło, życie lub śmierć, prawdę lub kłamstwo, uczciwość lub nierzetelność, miłość lub nienawiść, zemstę albo miłosierdzie. Stojąc tu, w Ponarach wygląda wszystko jakby prościej. Były ofiary i byli oprawcy. Jest pokusa powiedzieć: Ponieważ nasi rodacy byli ofiarami, więc my jesteśmy lepsi (...) Nie spieszmy się z deklaracjami. Po owocach poznaje się człowieka – mówił ks. Jasiński. – Ofiary ponarskie są dla nas przypomnieniem – życie przemija. I to szlachetne, i to niegodziwe. Pochylając się z szacunkiem nad ich losem, przerwanym w tak tragicznych okolicznościach, zastanówmy się nad naszym losem – tym doczesnym i tym wiecznym. Oni zmarli, byśmy żyli. Byśmy żyli z godnością dzieci Bożych”.

Oddać hołd zgładzonym w ponarskim lesie przybyli m.in. przedstawiciele polskich władz i instytucji, oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego, reprezentanci społeczności polskiej na Wileńszczyźnie, w tym prezes Związku Polaków na Litwie, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski, posłowie na Sejm RL Jarosław Narkiewicz i Czesław Olszewski, mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz z delegacją, prezes Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Edward Trusewicz, radni Wilna i rejonów wileńskiego, solecznickiego i trockiego, kombatanci, duchowni, uczniowie i nauczyciele szkół polskich na Wileńszczyźnie, harcerze.

O oprawę muzyczną uroczystości zadbała Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego.

Jeden z najbardziej przerażających aktów ludobójstwa

Las ponarski pod Wilnem był przed II wojną światową celem rodzinnych wypadów i odpoczynku na łonie przyrody. Latem 1941 roku nastąpił koniec tej idylli. Oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej litewskiej dokonywali tu masowych mordów do późnej wiosny 1944 roku. Dokładna liczba ofiar zbrodni ponarskiej jest trudna do ustalenia, bo w ostatnim okresie wojny Niemcy ekshumowali masowe groby i spalili większość zwłok. Według różnych szacunków, wymordowano od 80 do ponad 100 tys. osób. Większość ofiar stanowili Żydzi z Wileńszczyzny, ale też Polacy, Białorusini, Romowie, Tatarzy i Litwini. Wśród zamordowanych Polaków byli kapłani, oficerowie Wojska Polskiego, naukowcy, artyści, działacze podziemia niepodległościowego, a także uczniowie, studenci i młodzież. 

„Zbrodnia ponarska to jeden z najbardziej przerażających aktów ludobójstwa w okresie II wojny światowej (...) Szczegóły tego, co się wydarzyło, są wciąż badane. Udaje się ustalić coraz większą liczbę nazwisk, jednak największa liczba zabitych pozostaje i zapewne pozostanie bezimienna” – powiedział podczas dzisiejszego Apelu w  Ponarach Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Dodał, że spośród zamordowanych Polaków ustalono tylko około 400 nazwisk.

„Pamięć o tym, co wydarzyło się w Ponarach, trwa. Tak jak i pamięć o Katyniu, o Palmirach, o Piaśnicy, Szpęgawsku i niezliczonych innych miejscach kaźni w czasie II wojny światowej. Kiedy wspominamy te zbrodnie, ogarnia nas gniew, ale ten gniew nie może być bezsilny. Musimy przekuwać go w siłę naszej ojczyzny. Ona już nigdy nie może być na łasce agresorów, musimy ją wzmacniać. Musimy budować zjednoczony i odpowiedzialny naród, społeczeństwo, które nie daje się podzielić – apelował Parell. Jak podkreślił, naszym największym hołdem dla pomordowanych nie mogą być tylko kwiaty, wieńce czy inne uroczyste celebracje, ale przede wszytkim działania, aby Polska była silna i zjednoczona.

Na zakończenie swego przemówienia podziękował „Rodzinie Ponarskiej” za to, że „mimo upływu lat nieustannie dopingujecie do badań i do stałego upamiętniania tego, co wydarzyło się w tych podwileńskich lasach”.

Niech będzie przestrogą
List okolicznościowy do uczestników dzisiejszej uroczystości skierował prezydent Polski Karol Nawrocki. Podziękował w nim organizatorom uroczystości ku czci ofiar zbrodni ponarskiej za pielęgnowanie pamięci o męczeństwie pochowanych tutaj rodaków. Dziękował też działaczom Związku Polaków na Litwie, Polakom z Wileńszczyzny oraz władzom i społeczności lokalnej za opiekę nad Kwaterą Polską w Ponarach.

„Dzisiejsze obchody w tym miejscu są możliwe dzięki długoletniemu zaangażowaniu wielu prawych ludzi, polskich patriotów i społeczników, który zabiegali o ocalenie prawdy o zbrodni ponarskiej i upamiętnienie jej ofiar” – napisał Nawrocki w liście, odczytanym dla zebranych przez jego doradcę Jana Józefa Kasprzyka.

„Niech pamięć o naszych rodakach, których krwią przesiąkła ta ziemia, trwa wiecznie. Niech będzie przestrogą dla kolejnych pokoleń, by nigdy nie dopuścić do odrodzenia szowinizmu, imprezializmu i nienawiści, prowadzących do eksterminacji. Niech ta pamięć zachęca nas współczesnych do pracy dla Polski – Polski wolnej, niepodległej, silnej i bezpiecznej. Cześć i chwała ofiarom zbrodni ponarskiej!” – apelował prezydent Polski.

Listy do uczestników uroczystości skierowali również: marszałek Sejmu RP Szymon Hołownia oraz prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski.

To byli tacy ludzie jak my wszyscy
Zwracając się do zebranych chargé d'affaires RP na Litwie Grzegorz Marek Poznański podkreślił, że Polacy, którzy w Ponarach ponieśli śmierć z rąk Niemców i litewskich kolaborantów, to byli tacy ludzie jak my wszyscy.

„To byli tacy ludzie jak my wszyscy. Ich ofiara jest jednocześnie wezwaniem do obowiązku zachowania pamięci o nich, ale i wiecznej, stałej troski i walki o ojczyznę. Bo przecież do tej tragedii by nie doszło, gdyby Polska wtedy istniała, gdyby po raz kolejny nie zniknęła z mapy świata. Polacy, którzy tu ginęli, byli różnych wyznań, poglądów, warstw społecznych. Ginęli, ponieważ byli Polakami. Tylko i wyłącznie dlatego. Dlatego jako szczególny obowiązek uznaję ich wołanie o jedność, bo jako Polacy zjednoczeni w jedności jesteśmy silni” – mówił kierownik Ambasady RP na Litwie.

Przesłanie o pokój
Ogólnopolskie Stowarzyszenie „Rodzina Ponarska” jest inicjatorem i głównym organizatorem Dni Ponarskich, odbywających się we wrześniu w Wilnie i na Wileńszczyźnie. Apel w Ponarach jest kulminacją tych obchodów.

„Z tych osób, które zakładały Stowarzyszenie, pozostało nas już niewielu. Dzisiaj jest z nami siedem osób pochodzących bezpośrednio z rodzin ofiar. Przyjeżdzamy tu już po raz 12. jako Stowarzyszenie „Rodzina Ponarska”, aby upamiętnić naszych bliskich i przekazywać pamięć osobom tu mieszkającym, dla których zbrodnia ponarska jest istotnym elementem naszej historii” – powiedziała podczas dzisiejszych uroczystości Maria Wieloch, prezes „Rodziny Ponarskiej”. Wyraziła też nadzieję, że pozytywnego załatwienia doczeka się sprawa ustanowienia 12 maja Dniem Ponarskim.

Wieloch po raz kolejny podkreśliła, że tylko powołanie zespołu historyków, który przeprowadziłby kwerendę we wszystkich niemieckich, łotewskich, litewskich, rosyjskich, białoruskich i polskich archiwach, a następne kompleksowo opracowałby cały materiał, „mogłoby zmienić naszą wiedzę na temat rozmiaru zbrodni ponarskiej”. Bez realizacji takiego projektu, jak zaznaczyła, wiele kwestii będzie nadal spornych, m.in. jedni historycy szacują, że w Ponarach zginęło od 1,5 do 2 tys. Polaków, a inni że ok. 20 tys.

Na zakończenia swego przemówienia tradycyjnie apelowała do zebranych, aby podzielić się przesłaniem o pokój w myślach i sercu każdego człowieka, każdej władzy we wszystkich państwach świata, aby tragiczna historia Ponar nigdy się nie powtórzyła.

Aby pamięć była wciąż żywa
„Mam zaszczyt w imieniu Związku Polaków na Litwie przemówić w tym bardzo ważnym dniu upamiętniającym tragedię narodu polskiego w ostatniej wojnie światowej” – powiedział prezes ZPL, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski. W imieniu największej i sztandarowej organizacji Polaków na Litwie podziękował dla państwa polskiego za dzisiejsze uroczystości: dla prezydenta Polski za skierowany list do uczestników apelu, Urzędu Kombatantów i Osób Represjonowanych, Instytutu Pamięci Narodowej, Ambasady RP, Wojska Polskiego i oczywiście dla „Rodziny Ponarskiej” oraz jej prezes Marii Wieloch, która, jak podkreślił, jest godną następczynią Heleny Pasierbskiej założycielki tego stowarzyszenia. „Prężna działalność tej organizacji sprawia wrażenie, że poprzez społeczną działalność czasem więcej daje się zdziałać niż przez oficjalne struktury” – powiedział Tomaszewski.

Podkreślając wagę pielęgnowania pamięci o zbrodni ponarskiej, dodał, że ZPL od początku swego założenia dbał o godne upamiętnienie mordu ponarskiego. „Tutaj właśnie ustawiono krzyż w roku 1989, później organizowano wydarzenia upamiętniające Kazimierza Pielczara i inne ofiary, a po roku 2000, gdy została otwarta Polska Kwatera, uroczystości ponarskie nabrały nowego rozmachu” – mówił prezes ZPL.

Zwrócił natomiast uwagę na to, że przez ostatnie dziesięciolecia na polskich uroczystościach nie ma oficjalnych przedstawicieli litewskich władz. Dziwi go ta zmiana, bo jak podkreślił, do roku 2004, naszej integracji euroatlantyckiej, na uroczystościach na Rossie i Ponarach byli oni obecni, między innymi wicemarszałek i premier.

Owszem, przyznał jednak, że na uroczystości ponarskiej są obecni politycy ze środowiska polskiegona, reprezentujący państwo litewskie. To wybrani przez obywateli Litwy w wyborach sejmowych – poseł Jarosław Narkiewicz, przewodniczący Rady Polonii Świata oraz poseł Czesław Olszewski, wybrany właśnie w okręgu jednomandatowym Wilno- Południe, który obejmuje też Ponary. To również mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz i radni rejonów wileńskiego, solecznickiego, trockiego, miasta Wilna.

„Ale wciąż oczekujemy też na innych przedstawicieli.Te moje słowa być może będą usłyszane przez oficjalnych przedstawicieli państwa litewskiego, ale też przez polskich polityków, bo tutaj musimy być po prostu razem. Tak jak bywamy razem upamiętniając zamordowanych Żydów, obywateli polskich, Romów. Podobnie jak uczestniczymy w innych uroczystościach państwowych, powinniśmy być razem, i tutaj, i na Rossie, bo obecne najlepsze w historii stosunki polsko-litewskie muszą też przekładać się na konkrety” – stwierdził europoseł.

Mówiąc o pielęgnowaniu pamięci o mordzie ponarskim, podkreślił, że już jako małe dziecko wiedział o tej tragedii i jej sprawcach – w rodzinie o tym się mówiło. Jego ojciec chrzestny Szymon Lachowicz mieszkał dwa kilometry od tego miejsca, po drugiej stronie kolei. A dziś bardzo go niepokoi to, że, jak wskazał, większa część polskiej młodzieży nie wie o zbrodni ponarskiej. „Tak więc postulowaliśmy i nadal postulujemy, żeby informacja o polskich Kresach, które stanowiły w swoim czasie nawet większość terytorium polskiego, była dostępna w podręcznikach. Żeby każde polskie dziecko czy młoda osoba o tym wiedziały. I wtedy pamięć będzie pielęgnowana jeszcze bardziej efektywnie” – powiedział Tomaszewski. Zakończył swoje przemówienie, parafrazując słowa Adama Mickiewiczaz z „Dziadów”: „Jeśli my zapomnimy o Nich, Ty, Boże na Niebie, zapomnij o nas!”.

Odznaczenia
Apel w Ponarach był też okazją do wręczenia odznaczeń. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell uhonorował Medalem „Pro Bono Poloniae” konsula generalnego RP na Litwie Dariusza Wiśniewskiego za upowszechnianie wiedzy o historii walk niepodległościowych, krzewieniu postaw patriotycznych w polskim społeczeństwie oraz poza granicami Polski. Zaś Medale Pro Patria otrzymały osoby, posiadające szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Ojczyzny: ppor. Zofia Guz-Sobczyk, Andrzej Busza, Jerzy Grydziuszko, Hubert Lemańczyk, Wojciech Lemańczyk, Mieczysław Piotrowski i Krystyna Sidorowicz.

Dzisiejsza uroczystość stanowiła też podniosłą okazję do uroczystego wręczenia Medalu z okazji 30-lecia powstania Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska”. Został nim uhonorowany Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Prezes „Rodziny Ponarskiej” Maria Wieloch została uhonorowana przez Dowództwo Garnizonu Warszawa, Europejską Unię Wspólnot Polonijnych oraz Radę Seniorów Byłych Żołnierzy Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.

Na zakończenie uroczystości odbyło się odczytanie apelu poległych, oddając hołd pomordowanym w Ponarach mieszkańcom Wilna i Wileńszczyzny.

Komentarze   

 
#10 M. 2025-11-04 12:02
Pamięć o tym, co wydarzyło się w Ponarach, trwa. Tak jak i pamięć o Katyniu, o Palmirach, o Piaśnicy, Szpęgawsku i niezliczonych innych miejscach kaźni w czasie II wojny światowej.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 Darek 2025-10-12 20:03
Polska i Polacy nigdy nie zapomną o swoich bohaterach!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Stan. 2025-10-12 20:03
W powszechnej świadomości Ponary to symbol jednej z boleśniejszych kart historii Polski obok Katynia czy mordu popełnionego na profesorach lwowskich w 1941 r.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Wachter 2025-10-12 20:00
Zbrodnia ponarska jest dziełem niemiecko-lietuviskim. Nadzór sprawowali Niemcy, wykonywali ochotnicy szaulisowi.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Jerzy 2025-09-25 16:53
Ponary - to nóż pchnięty w serca polskich bohaterów i patriotów przez okupanta niemieckiego i lietuviskich szaulisóv.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 Paweł 2025-09-25 16:53
Ponary - pamiętamy!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 Tadeusz 2025-09-25 16:46
Naszym podstawowym moralnym obowiązkiem jest dbanie o godne upamiętnienie ofiar, a Wilnianie wywiązują się z tej powinności należycie. ZPL organizuje wiele patriotycznych uroczystości, m.in. na Rossie, w Kraczunach, Zułowie i innych miejscach związanych z naszą historią, także w Ponarach uświęconych krwią tysięcy naszych Rodaków.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#3 Jan 2025-09-25 16:45
Pokój wieczny i chwała niewinnym ofiarom terroru wrogów, niemieckich okupantów i ich lietuviskich pomocników.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#2 Krystyna 2025-09-25 16:44
Piękny las w Ponarach (przed wojną miejsce rekreacji dla mieszkańców Wilna) stał się miejscem boleści i kaźni dla narodu polskiego jak i żydowskiego.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 PL-LT 2025-09-25 16:43
Polacy to dumny naród, który pamięta o swoich bohaterach.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Czwartek, 4 czerwca 2026 

    Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, uroczystość

    J 6, 51-58

    Słowa Ewangelii według świętego Jana

    Jezus powiedział do tłumów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Ktokolwiek będzie spożywał ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. Żydzi zaczęli się sprzeczać między sobą, pytając: „Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?”. Jezus więc oświadczył: „Uroczyście zapewniam was: Jeśli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i pili Jego krwi, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Bo moje ciało naprawdę jest pokarmem, a moja krew naprawdę jest napojem. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, pozostaje we Mnie, a Ja w nim. Podobnie jak Mnie posłał Ojciec, który żyje, i jak Ja żyję dzięki Ojcu, tak również ten, kto Mnie spożywa, będzie żył dzięki Mnie. To jest właśnie chleb, który zstąpił z nieba; inny od tego, jaki jedli przodkowie i pomarli. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24