Krzyż za Ratowanie Ginących z rąk prezydenta odebrali krewni odznaczonych.
„Pamiętając o wielkej tragedii litewskich Żydów, nie tylko opłakujemy życia wyrwane z korzeniami, ale także zwracamy się ku światłu. Pamiętamy o tych, którzy odważyli się przeciwstawić ideologii nienawiści i brutalnej siły, ratując ludzi skazanych na śmierć. W świecie ogarniętym przemocą, bólem i niepewnością, ci dzielni mężczyźni i kobiety dzielili się nie tylko ostatnim kęsem chleba i dachem nad głową, ale także swoim losem. Ratujący litewskich Żydów stali się moralną przeciwwagą dla nienawiści, niesprawiedliwości i ślepej obojętności tamtych czasów. Ratując jedną osobę, w rzeczywistości ratowali cały świat” – powiedział prezydent Gitanas Nausėda podczas ceremonii w Pałacu Prezydenckim.
Wśród 36 pośmiertnie uhonorowanych osób za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej znaleźli się też Polacy: rodzina Czeżowskich (Tadeusz, Antonina, Teresa), Aleksandra Drzewiecka. Odznaczeni zostali też mieszkańcy rejonu wileńskiego Henryk, Władysław i Izabela Raubo.
Tadeusz Czeżowski, jego żona Antonina (z domu Packiewicz) oraz córka Teresa zostali uznani w 1963 roku przez Instytut Yad Vashem za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
W 1941 roku, gdy Niemcy zajęli Wilno, profesor Uniwersytetu Wileńskiego Tadeusz Czeżowski, jego żona Antonina i ich córka Teresa (która zmarła w 1952 roku) pomagali Żydom. Początkowo przemycali żywność do getta dla swoich przyjaciół, a później, podczas likwidacji getta, udzielili schronienia ośmiorgu członkom rodzin Fessel i Walk, ryzykując życie. Z czasem prof. Czeżowski uzyskał „aryjskie” dokumenty dla Fesselów i Walków, a także kilku innych rodzin, co umożliwiło im zamieszkanie u swoich znajomych w Hrehorowiczach w Mikołajowie. Czeżowscy udzielili również schronienia żydowskiej uchodźczyni o nazwisku Złata Kaczergińska, która pozostała u nich do wyzwolenia tych terenów w lipcu 1944 roku. W kwietniu 1963 roku Czeżowscy wraz z córką Eleonorą zostali zaproszeni do Jerozolimy, gdzie spotkali się z Żydami, którym uratowali życie.
W czasie wojny wilnianka Aleksandra Drzewiecka (1883-1968), mieszkająca na Zarzeczu, ukrywała w piwnicy żydowskie dziecko – synka Bera i Rozy Szerszniewskich, którzy byli w getcie. Grigorij, którego pani Aleksandra nazywała Stasikiem, miał zaledwie 7 miesięcy, kiedy trafił pod jej opiekę w listopadzie 1941 r. Po zakończeniu wojny mały Grigorij wrócił do swego ojca. Jego mama Roza nie żyła, zginęła w 1943 roku. W 1957 r. Aleksandra Drzewiecka wyjechała do Polski. W 1992 roku Yad Vashem uznał Aleksandrę Drzewiecką za Sprawiedliwą wśród Narodów Świata. Grigorij Stanisław Szerszniewski mieszka w Kanadzie.
Pośmiertnie odznaczeni zostali też mieszkańcy rejonu wileńskiego Henryk, Władysław i Izabela Raubo. W czasie wojny ukrywali grupę żydowskich kobiet i dzieci. Tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata przyznano im w 1983 roku. Żona pana Henryka – Adolfina – odznaczona została Krzyżem za Ratowanie Ginących w 1999 roku.
23 września na Litwie obchodzony jest Dzień Zagłady Żydów Litewskich. Tego dnia w 1943 roku zostało zlikwidowane getto w Wilnie.


