„Należało powiadomić w realnym czasie, bo i tak sam fakt włamania to już szkoda, a każdy dzień zwłoki w informowaniu opinii publicznej o wyrządzonych szkodach to dodatkowa szkoda. Skoro nie udało się uniknąć tej głównej szkody, to z pewnością można było uniknąć kolejnych szkód” – powiedział prezydent dziennikarzom w czwartek w Kłajpedzie.
„Niestety, tego nie zrobiono i szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego próbowano zamieść ten kurz pod dywan, bo w tym przypadku okazało się, że dywan jest przezroczysty i w ten sposób niczego nie da się ukryć – szydło później wyszło z worka i niestety, nie wygląda to dobrze” – mówił.
Prezydent podkreślił również, że ten masowy wyciek danych może być związany z działaniami wrogich państw i zagrożeniami dla bezpieczeństwa narodowego, ale odmówił dalszego komentarza w tej sprawie.
„To ważna informacja, niezwykle istotna dla wielu mieszkańców Litwy i nie tylko mieszkańców, ponieważ mówimy o instytucjach, które poniosły bardzo realne straty, nawet takie straty, o których nie chciałbym dziś mówić publicznie, bo dotyczą one kwestii bezpieczeństwa narodowego” – zaznaczył.
Zdaniem Nausėdy, konieczne jest dalsze doskonalenie cyberochrony państwowych systemów IT, a w tej sytuacji niepokojące jest to, że wrażliwe informacje mieszkańców wyciekły na masową skalę.
„Musimy wyciągnąć z tego lekcję, w tym przypadku bolesną lekcję, lekcję o naprawdę poważnych konsekwencjach, aby w przyszłości nie doszło do podobnych kryzysów” – powiedział.
Według prezydenta, politycy i instytucje próbowali zareagować na sytuację od razu, gdy tylko problem został zidentyfikowany.
Przypominamy, że Prokuratura Generalna ogłosiła w ub. piątek, że wszczęła dochodzenie w sprawie możliwego wycieku danych z rejestru nieruchomości Centrum Rejestrów. Później poinformowała, że dochodzenie zostało wszczęte tego samego dnia, w którym otrzymano zgłoszenie o takim zdarzeniu, czyli 15 kwietnia.
W związku z prowadzonym dochodzeniem w sprawie nielegalnego kopiowania danych z Centrum Rejestrów istnieje podejrzenie, że w okresie od stycznia tego roku mogło dojść do wycieku łącznie ponad 600 tys. zapisów z rejestru nieruchomości mieszkańców, a straty wynoszą co najmniej 111 tys. euro.
Na podst. ELTA


